Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Proust pyta, Łukasz Czajka odpowiada.

Łukasz Czajka

Poniżej przedstawiam zmodyfikowany kwestionariusz Prousta. Zrezygnowałem z kilku nudnych pytań o ulubiony kolor lub męskie imiona, kilka pytań było na zbyt zaawansowanym poziomie jak na możliwości przerobowe mojego umysłu, dlatego też odpadły – ostatecznie jestem wolno-myślicielem. Kilka tematów dodałem sam. W pytaniach o ulubionych bohaterów historycznych, poetów, filozofów, książki itp. Ograniczam się do minimum, gdyż w każdym takim przypadku musiałbym sformułować całe litanie. Oryginalny kwestionariusz Prousta do przeczytania w Vanity Fair – wypełnia Hitch.

1) Kim chciałeś zostać w dzieciństwie?

Początkowo przyrodnikiem, później japonistą, zostałem raczkującym pracownikiem naukowym uniwersytetu ale może jeszcze zostanę polskim Hugh Hefnerem, tylko pidżamę będę miał lepszą.

2) Twoje ulubione zajęcie.

Spacer ku światłom budzącego się miasta.

3) Twoje największe osiągnięcie?

"Osiągnięcia są i przemijają, tylko porażki zostają z nami na zawsze".

4) Twoja ulubiona cnota?

Mądrość.

5) Ulubiony fikcyjny bohater?

Gregory House, Werter, Valmont, Kira Light

6) Ulubiony bohater historyczny?

Robespierre.

7) Ulubiona bohaterka historyczna?

Zdecydowanie Amazonki i Furie choć to raczej bohaterki mitologiczne, lecz w każdym micie jest element rzeczywistej prawdy historycznej.

8) Ulubiona bohaterka fikcyjna?

Róża z Małego Księcia, archetyp wszystkich femme fatale.

9) Ulubiony malarz?

Jacques-Louis David za Śmierci Marata, Caspar David Friedrich za Dwóch mężczyzn kontemplujących księżyc oraz Edvard Munch za Zazdrość.

10) Ulubiony artysta muzyczny?

Hans Zimmer, Harry Gregson Williams, Linkin Park, Avril Lavigne i …..Bret Michaels ale nie za jego muzykę lecz za program w MTV.

11) Twoja największa wada?

Skłonnośc do melancholicznego marazmu.

12) Najważniejsi poeci/literaci?

Baudelaire, Stanisław Korab Brzozowski, Witkacy, Paul Celan.

13) Czego nie lubisz?

Przegiętej ilości alkoholu. Zwłaszcza w dłoniach kobiet, co nie oznacza, iż mężczyznom więcej wolno, lecz czego można sie spodziewac po takich troglodytach.

14) Jakich postaci historycznych lub współczesnych najbardziej nie lubisz?

Saddam Husjan, Palikot.

15) Najważniejsze militarne zwycięstwo?

Historyczne Bitwa Warszawska, fikcyjne Bitwa o Hot z Gwiezdnych Wojen.

16) Najlepsze anime?

Death Note, X, Code Geass, Hellsing, Kapitan Tsubasa, Dragon Ball.

17) Najlepsze gry komputerowe?

Tekken, Metal Gear Solid, Vib Ribbon, Loco Roco, Patapon, Limbo.

18) Twoi filozoficzni wrogowie?

Radykalni postmoderniści.

19) Twoi intelektualni sprzymierzeńcy?

Sokrates, Leo Strauss, Kant, Karl Lowith Richard Wolin, Christopher Norris, francuscy Nowi Filozofowie, Christopher Hitchens, Dinesh D’souza.

20) Jaki dar super bohatera chciałbyś posiadać?

Zdecydowanie jakiś rentgen w oczach, oczywiście tylko do zbożnych celów?

21) Twoje ulubione żeńskie imiona?

Drapieżna Tygrysic i Nienasycona Modliszka.

22) Jak chciałbyś umrzeć?

Nie wiem, ale Bret Michaels odpowiedział, iż by odejść w rockowym stylu wystarczy gitara i bandanka, przez niedopatrzenie zapomniał o kilku tancerkach.

23) Twoje ulubione motto/sentencja?

Kocham i nienawidzę – kto mi powie dlaczego.

24) Gdybyś miał stworzyc własny kalendarz Pirelli jakie muzy by się w nim znalazły?

1. Alżbeta Lenska, 2. Justyna Kowalczyk, 3. Magdalena Schejbal, 4. Audrey Hepburn, 5. Avril Lavigne, 6. Claire Forlani, 7. Liz Lee, 8. Lenka, 9. Jodhi May, 10. Ellen Page, 11. Willa Joanna Holland, 12.Megan Fox.

Poniżej ostatni juz jubileuszowy i świąteczny filmik, tym razem świetny utwór Victory.

14:31, kenjishinoda , Vanity Fair
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 sierpnia 2010
How to save the neocons – 100.000 odwiedzin.

neokonserwatyzm Łukasz czajka blog

Neocons, filozofia i kultura popularna, Baudelaire, Gregory House, dekadentyzm, Hitchens, Leo Strauss, Saga Zmierzch, George W. Bush, Linkin Park, Lagerfeld, Hellsing, Anime, Gaultier, Dinesh D’souza, Kołczak, Žižek , Andrew Klavan, Mroczny Rycerz, Nietzsche, Robespierre, Kaczyński, Eros i Tanatos, Lady Gaga, David Horowitz, Faust, Laibach, Waltz with Bashir, Stanisłwa Korab Brzozowski, Fight Club, Paul Celan, Warhol, Metal Gear Solid, Rightwing v.s Leftwing War….. oto internetowy świat który udało się stworzyć.

Dziś mały jubileusz, blog przekroczył skromną liczbę 100.000 odwiedzin. Choć początkowo miał się skupiać głównie na polityce to jednak szybko przekształcił się w stronę podejmującą tematy szeroko rozumianej krytyki kultury. I choć może zrobiło się w formie nieco postmodernistycznie to taki profil zostanie utrzymany, nadal będą się pojawiać teksty o filozofii, neokonserwatyzmie, kulturze popularnej i religii. Przez te dwa lata egzystowały koło siebie kultura popularna i klasyczna sztuka, sacrum i profanum. Choć poruszanych zagadnień było wiele pewne tematy zostały uprzywilejowane. Poniżej podaje 6 najważniejszych obszarów badawczych, których problematyka w sposób szczególny będzie w przyszłych publikacjach uwzględniana.

Neokonserwatyzm w teorii i praktyce. Od czasu zerwanie z prawym skrzydłem komunitarian, dla mnie osobiście neokonserwatyzm pozostaje najbardziej atrakcyjną doktryną polityczną. Choć w tej chwili pozostaje na obrzeżach światowej polityki, to wciąż pozostaje awangardą prawicowo-konserwatywnej ideologii.

Filozofia w świecie Pop Kultury. Jest to bardzo ważny element współczesnych społeczeństw, który zdominowany jest obecnie w dużym stopniu przez dyskurs lewicowy, głównie dlatego, iż prawica wybierając kult sztuki wysokiej zamknęła się w muzeach i oddała to pole bez walki. Dlatego nie odrzucając piękna i siły klasycznej sztuki musimy spojrzeć przyjaznym i afirmatywnym okiem na świat szeroko rozumianej kultury popularne (filmy komercyjne, literatura młodzieżowa, muzyka rozrywkowa, gry komputerowe, moda) i stworzyć konkurencję dla takich lewicowych hegemonów jak Žižek.

Filozoficzny Etos Dekadentyzmu, będzie nadal rozbudowywany a jego religijne i konserwatywne oblicze będzie nadal ujawniane. Oprócz Baudelaire’a pojawią się także, Rimbaud, Witkacy, Wojaczek, a nawet Bez dogmatu powieść Sienkiewicza o dekadentyzmie. Szczególne miejsce zajmie Stanisław Korab Brzozowski jako prawdziwie wielki, szlachetny i najwybitniejszy polski przedstawiciel tego intelektualnego nurtu.

Doktor House będzie rozkładany na czynniki pierwsze nie tylko dlatego, iż ten serial zawiera przeogromną ilość filozoficznych wątków, lecz także niejako w nawiązaniu do poprzedniego punktu dlatego, iż to właśnie w tym serialu nastąpiło wskrzeszenie prawdziwie szlachetnego bohatera dekadentyzmu rozumianego nie jako nihilizującego degenerata lecz jako wybitną i tragiczna jednostkę zmagającą się z fatum.

Christopher Hitchens i jego twórczość w każdym aspekcie staną się zarówno obiektem afirmacji jak i krytycznej oceny pewnych intelektualnych mielizn i wykolejeń. Cokolwiek przyniesie niepewna przyszłość miejsce dla Hitcha zawsze się znajdzie.

Robespierre i Rewolucja Francuska, będą tematem wielu wpisów nie tylko dlatego, iż pomiędzy robespierrystami a współczesnymi neocons można dostrzec pewne ideologiczne podobieństwa, lecz głównie po to by sprawdzić czy Robespierre ma rację wypowiadając słowa: „Cnota bez Terroru jest bezsilna, Terror bez Cnoty jest ślepy”.

Poniżej jako jubileuszowy teledysk obieram absolutna nowośc, premierowy klip z ostatnich godzin. Linki Park - The Catalyst z nadchodzącej płyty A Thousand Suns.

16:53, kenjishinoda , Vanity Fair
Link Komentarze (4) »
środa, 25 sierpnia 2010
Stanisław Korab Brzozowski - Victims of Eros

Stanisław korab brzozowski dekadentyzm

Dzisiaj bez komentarza strofy Mistrza.

The Beginning….

Do ***

Rzekłaś mi: "Spojrzyj na blask słońca złoty,
Co śle na ziemię ożywcze promienie -
Patrz! jak rozpędza pomroki i cienie
I świateł rzuca mieniące klejnoty!"

Rzekłaś mi: "Spojrzyj na drzew gęste sploty,
Co wydzielają balsamiczne tchnienie -
Patrz! lekko lecą, jak z duszy westchnienie,
Ptaszki, kierując ku niebu swe loty!"

Tyś tak mówiła, zachwytem przejęta,
Patrząc jak wiosna, królewna zaklęta,
W blaskach słonecznych wykąpana kroczy.

Jam jej nie widział - boś ty, uśmiechnięta,
Stała przede mną, jakby cud uroczy:
Na ciebie tylko patrzały me oczy!

This is how the story ends….

Ukrzyżowanie.

Dusza ma, cierniem uwieńczona
Na białym krzyżu twego ciała
Przybita pragnień mych gwoździami
Schyliwszy głowę, z wolna kona.

Ja sam, jak Judasz Iskariota,
Za twój namiętny pocałunek
Na dreszcz wydałem ją konania...
Ach, mnie przeraża ta Golgota.

Poniżej kolejny utwór tworzący dekadencki soundtrack, tym razem coś bardziej w stylu wczesnego K. J. Huysmansa niż Koraba, Marilyn Manson – Heart Shaped Glasses, jego najlepszy teledysk, reszta to w dużej mierze straszne badziewia.

13:34, kenjishinoda , Epic Art
Link Komentarze (2) »
czwartek, 19 sierpnia 2010
Krótka historia kontrowersyjnego czyśćca.

Limbo Czyściec

„Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz”.

Sceptycy zawszę będą głosić tezę, iż doktryna czyśćca została ustanowiona po to by usankcjonować bandycki proceder handlu odpustami, twierdząc jednocześnie, iż w Bibli nie ma żadnych sprzyjających tej doktrynie przesłanek. Pewne wskazówki jednak są do odszukania. Obrońcy ortodoksyjnej doktryny o czyśćcu, powołują się na fragment z Drugiej Księgi Machabeuszy, gdzie jest mowa o przebłagalnej modlitwie o odpuszczenie grzechów zmarłych żołnierzy żydowski. Z Nowego Testamentu najważniejsza jest słynna przypowieść z Ewangelii Mateusza (5,25) o wtrąceniu do więzienia i spłacie długu co do grosza. Protestantyzm odrzucił czyściec nie tylko dlatego, iż trzymał się litery Pisma, lecz także dlatego, iż uznawał tego typu doktryny za efekt zgubnych intelektualnych spekulacji. A dzięki Lutrowi wiemy, iż rozum to nierządnica więc nie ma co się do na niego powoływać. Jednakże jeśli przyjmiemy, iż nawet w momencie poprzedzającym śmierć jest możliwa skrucha, nawrócenie, przebaczenie i ocalenie od piekła dzięki aktowi żalu doskonałego, to czyściec staje się niezbędny by w tym innym życiu odpokutować i zadośćuczynić złu uczynionemu w ziemskim życiu. Czyściej nie jest jednak tak kontrowersyjną doktryną jak koncepcja Limbusa czyli Otchłani będącej przedsionkiem piekła do którego trafiają nieochrzczone dzieci. Niedawno pojawiły się silne starania w samym Watykanie by zrewidować to radykalne stanowisko. Wydaje się to oczywistą konsekwencja odchodzenia od doktryny głoszącej, iż zbawienie jest możliwe jedynie w obrębie Kościoła. Do przeczytania Joseph Ratzinger – Śmierć i życie wieczne. Poniżej zwiastun wspaniałej, pełnej artyzmu gry Limbo. Genialna, prawdziwa Epic Art Game.

wtorek, 17 sierpnia 2010
Saddam Husajn - geniusz zła i władca śmierci.

Sadam Hussein

Zobacz na własne oczy jak zdobywa władzę radykalne zło.

Wiemy co wydarzyło się w mrokach „nocy długich noży”. Wiemy jak Stalin kierował procesem eliminacji swoich politycznych konkurentów. Wiemy jak zło hitleryzmu i stalinizmu kroczyło w demonicznym marszu ku władzy absolutnej. Wiemy lecz nie możemy tego zobaczyć na własne oczy. Inaczej jest w przypadku będącej obsceniczną mieszanką faszyzmu i stalinizmu dyktaturą Husajna, gdyż moment ustanowienia absolutnego terroru i absolutnej władzy został utrwalony na taśmie filmowej.

Jesteśmy na zjeździe centralnego komitetu partii Baas. Duża kongresowa sala, może nieco ponad stu ludzi oczekuje na wystąpienie swego lidera. On sam, już za moment absolutny władca Iraku, spokojnie z zadowoleniem popala jedno ze swoich ulubionych cygar. Dobrze wie jaki wyreżyserowany spektakl zaraz będzie miał miejsce. Nagle na trybunę wchodzi człowiek, który został poddany całkowitej fizycznej i mentalnej destrukcji. Pozbawiony wszelkiej ludzkiej podmiotowości i godności, sprowadzony do roli totalnie kontrolowanej kukiełki, staje przy mównicy i wypowiada słowa po których zamiera cała sala. Przyznaje się do uczestnictwa w zdradzieckim spisku, którego celem było zniszczenie irackiej republiki, działanie na szkodę irackiego narodu i zapobieżenie kontrrewolucji Husajna. Sam siebie poddaje druzgocącej krytyce poczym mówi, iż zaraz wymieni nazwiska osób które razem z nim przygotowywały spisek. Jedno po drugim padają nazwiska spiskowców siedzących na sali. Z tyłu sali widać jak służby bezpieczeństwa wyciągają ludzi z siedzeń i wyprowadzają ich na zewnątrz. W pierwszych sekundach nikt nie reaguje, panuje paraliż strachu. Nagle wybucha zwierzęca panika, ludzie wstają, w groteskowy sposób podskakując i w histerycznym tonie wykrzykują: „Chwała tobie Saddamie nasz boski przywódco, niech gwiazdy i księżyc Iraku legną u twoich stóp”. Zaklinają rzeczywistość, myślą, iż odmienią swój los, liczą na choćby minimalną przychylność ich władcy. Może zabiją ich strzałem w tył głowy i nie będą umierać godzinami w piekielnych męczarniach. Jednakże tego dnia tylko najokrutniejszy scenariusz mógł się wypełnić. Gdy skończono odczytywać nazwiska, cudownie ocaleni, drżącymi dłońmi przecierają czoła zalane lodowatym potem. To jednak nie koniec horroru, geniusz zła rozpoczyna drugi akt swojej makabry. Teraz ci których nazwiska nie zostały wyczytane mają obowiązkowo wziąć udział w mordowaniu rzekomych spiskowców i wykonywać egzekucje własnymi rękoma. Teraz także wy staniecie się częścią krwawej dyktatury, to wy strzelaliście w plecy swoim niedawnym towarzyszom, zbrodnie reżimu są też waszymi zbrodniami. Już na zawsze będziecie zniewoleni.

Od tej chwili koszmar staje się codziennością. Psychoza strachu przekracza wszelkie granice. Wystarczy, iż ktoś w towarzystwie wymówi imię boskiego przywódcy i w oczach wszystkich przysłuchujących się pojawia się panika. Czy słowa, które padną zaraz po wypowiedzeniu imienia wodza będą wystarczająco godne, szlachetne i chwalebne. Jeśli nie, wszystko może się zdarzyć. Strach jest panem ludzkich serc. W każdym miejscu, w każdej chwili twój nawet przypadkowy czyn może przynieść zgubę. Wystarczy, iż będąc w kawiarni ktoś rozleje kawę i jej kropla upadnie na administracyjny dokument lub banknot na którym znajduje się oblicze Saddama i w mgnieniu oka zalega absolutna cisza. Właśnie zbezcześciłeś oblicze wodza, policja jest już na twoim tropie, prawdopodobnie popełniłeś największą pomyłkę w swoim życiu, twoja rodzina także nie jest bezpieczna. W dyktaturze Saddama żadna rodzina nie jest nigdy bezpieczna. W każdej chwili służby bezpieczeństwa mogą pokazać ci film z zbiorowego gwałtu na twojej córce dokonanego przez twoich kolegów. Nie dlatego, iż zrobiłeś coś złego, lecz tylko po to by pokazać kto jest tu szefem. Tym właśnie jest radykalne zło. Radykalne zło które zdaniem Kanta i Arendt jest tak radykalne, iż w pewnym momencie zaczyna niszczyć samo siebie. Jednakże w przypadku terroru Saddama radykalno zło oznacza, iż zło nie zaprzestaje zbrodni w momencie zdobycia absolutnej władzy lecz przemoc nigdy nie ustaje, nadal powstają więzienia przeznaczone tylko do gwałtów, nadal powstają zbiorowe groby przeznaczone tylko dla dzieci, nadal zło jest czynione tylko dla samego zła.

Do przeczytania: Kanan Makiya - Republic of fear: the politics of modern Iraq. Poniżej fragment filmu uwieczniającego moment zaprowadzenia totalnego terroru przez Saddama Husajna. Filmowi towarzyszy niesamowita narracja Christophera Hitchensa.

17:05, kenjishinoda , Polityka
Link Komentarze (2) »
niedziela, 15 sierpnia 2010
Zmierzch - Nie Byron, lecz Shelley rządzi tą sagą!

Jacob vs Edward

Czy umrzeć za kogoś kogo się kocha jest dobrą śmiercią?

Klimat sagi Zmierzch bardzo dużo zawdzięcza romantyczno-gotyckim powieścią grozy, których klasycznym przykładem jest Frankenstein Mary Shelley. To jednak jej mąż a nie ona jest głównym myślicielem stojącym za symbolicznym imaginarium całej sagi. Już na wstępie powiedzmy sobie jasno bajronizm nie jest główną ideologią Zmierzchu a Edward Cullen nie jest bohaterem bajronicznym. Takim bohaterem bez wątpienia jest James Dean zbuntowany, żyjący na wiecznym speedzie, wyzwolony seksualnie Don Juan. Cullen jest typowym wątłym romantykiem o bladym obliczu, skapanym w apolińskim blasku uzupełnionym o nutę werterycznej wrażliwości. Poza tym to najbardziej konserwatywny obyczajowo bohater literatury młodzieżowej od lat. Chrześcijańscy apologeci powinni go obsypywać chwalebnymi laudacjami jako forpocztę seksualnej powściągliwości.

Przejedzmy jednak do przedstawienia obecnych w Zmierzchu wpływów Shelleya. Po pierwsze pojawia się obecny u wielu romantyków wątek kazirodczych uczuć, z którymi mamy do czynienia w przypadku Jacoba, który nie mogąc zrealizować swego uczucia do Belli przenosi je na jej córkę Renesmee (w tym przypadku mamy do czynienia oczywiście z quasi-kazirodczymi uczuciami).

Po drugie u Shelleya natrafiamy na ciekawy motyw poety jako sarny ugodzonej strzałą swej muzy. Od razu na myśl przychodzi pierwsza scena Zmierzchu w której uciekająca sarna zostaje schwytana przez wampirycznego drapieżcę. Pamiętajmy, iż całej scenie towarzyszą bardzo romantyczne słowa, iż śmierć z miłości wydaje się dobrą śmiercią. Kto jest sarną? Jest nią Jacob, który odrzucony przez Bellę (zraniony przez strzałę swojej bogini) zamierza udać się na wojnę by zginąć w bitwie z wampirami. Jacob jest spłoszony przez Bellę, tak jak sarna jest spłoszona przez podglądającego ją widza. Jacob ucieka w niebezpieczny wir wojny tak jak spłoszona sarna ratuje się ucieczką w niebezpieczną głębie lasu, gdzie może czyhać niebezpieczeństwo. Jacob może zginąć w bitwie z wampirami, sarnę ostatecznie dopada wampiryczny łowca. A wszystko to ponieważ śmierć z miłości jest dobrą śmiercią.

Jednakże najbardziej romantycznym fragmentem sagi jest Bella tonąca w objęciach wzburzonego oceanu. Dokładnie w ten sposób życie zakończył młody Shelley tonąc w wzburzonych oceanicznych głębinach. Tonącą Bellę przez moment widzimy w pięknym podwójnym portrecie z Edwardem co jest powtórzeniem słynnego romantycznego motywu tonącej Ofelii. Do przeczytania: 5 Politically Incorrect Parenting Conversations to Have With Your Teen Over the Twilight Saga. Poniżej: Bella/Edward/Jacob – Never Alone (klip rozpoczyna się od 30 sekundy). Oraz pośmiertny portret Shelleya piszącego Prometeusza wyzwolonego.

Shelley Zmierzch Prometeusz wyzwolony

14:29, kenjishinoda , Epic Art
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 sierpnia 2010
Avatar - ideologia lewicy oraz hipotezy Gai i Medei.

Avatar ideologia lewicy

Mother Earth is a bitch?

Kinowy hit Avatar, któremu nie można odmówić estetycznego piękna spotkał się z powszechną krytyką prawicowych komentatorów od Andrew Klavana po Michała Wiśniewskiego. Ideowo lewicowy Avatar często przeciwstawiany jest bardziej prawicowemu w swej wymowie filmowi The Hurt Locker, który krytykowany jest przez lewicę za zideologizowany obraz amerykańskich żołnierzy przedstawianych nie jako brutalne siły okupacyjne lecz jako zwykłych ludzi wykazujących się heroizmem w zapewnianiu bezpieczeństwa ofiarom współczesnych zbrojnych konfliktów.

Wracając do Avatara trzeba przyznać, iż nie potrzeba dokonywać wyrafinowanych hermeneutycznych interpretacji filmu by dostrzec, iż zawiera on w sobie wątki antyimperialistyczne, antykapitalistyczne, krytyczne wobec militaryzmu, krytyczne wobec dominacji cywilizacji zachodniej oraz silnie wspiera ideologie ekologiczne i ruchy promujące naturalne życie na łonie przyrody. Tak naprawdę historia znana z Avatara nie jest niczym specjalnie nowym dokładnie takie same historie oglądaliśmy już przy okazji Tańczącego z wilkami czy też Pocahontas. Co do wniosków z filmu to jeśli chodzi o potrzebę większej akceptacji i poszanowania innych kultur przez bardziej zaawansowane cywilizacje to oczywiście trzeba się z tym zgodzić. Natomiast jeśli chodzi radykalną ideologią nawołująca do odrzucenia dorobku współczesnej cywilizacji technologicznej i powrotu do epoki palenia ogniska nieopodal szałasu to zdecydowanie trzeba odrzucić takie idealizowanie prehistorii ludzkości. Trzeba tak uczynić choćby dlatego, iż pierwotne kultury i społeczności wcale nie były mniej skore do barbarzyństwa i okrucieństwa niż współczesne społeczeństwa cywilizacji zachodniej. Interesujące informacje na ten temat podaje Steven Pinker w swoim wykładzie A Brief History of Violence. Pamiętajmy także, iż niewolnictwo było akceptowane we wszystkich kulturach. Paradoksalnie to właśnie w kręgu cywilizacji europejskiej niewolnictwo było kwestią najbardziej kontrowersyjną. W innych kręgach kulturowych krytycy niewolnictwa wywodzili się głównie z grona niewolników.

Co do Avatara to warto jeszcze wspomnieć, iż sprzyja on także tak zwanej hipotezie Gai, głoszącej, iż wszystkie organizmy na ziemi starają się żyć w naturalnej symbiozie a Ziemia stara się reagować na niekorzystne dla organizmów zmiany warunków życia. Zgodnie z tą teorią Ziemia jest opiekuńczą matka. Istnieje jednak inna opozycyjna wobec koncepcji Gai hipoteza Medei, uznająca, iż największym zagrożeniem dla życia na Ziemi jest samo życie prowadzące niechybnie do samobójczej autodestrukcji. To właśnie człowiek wykorzystując zdobycze zaawansowanej technologii powinien powstrzymywać zgubną inflacje życia.

PS: Z innej beczki, jutro dojdzie do kompromitacji władz państwa stawiających pomniki bolszewikom, którym należy się tylko skromny nagrobek, raz w miesiącu kosiarka do trawy i czerwona gwiazdka na drogę. Bronek Why??

21:53, kenjishinoda , Epic Art
Link Dodaj komentarz »
Mistyczny materializm – Bizancjum, Tarkowski i Baudelaire.

Sen Stalkera mistyczny materializm

Piękno świątyni jest drogą do piękna i chwały Boga. Materialistyczna tekstura świata jest źródłem świeckiej duchowości. Epicki przepych miasta jest źródłem doświadczenia Nieskończoności.

Przepych bizantyjskich ceremonii religijnych nie miał być dowodem potęgi i bogactwa ziemskich kościołów lecz otwarciem, utorowaniem drogi ku mistycznemu doświadczaniu swej religijności. Kryje się za tym przeświadczenie, iż droga do mistycznych doznań prowadzi poprzez maksymalną intensyfikację doznań estetycznych. Stąd bierze się monumentalna architektura, bogate zdobienia, pełne przepychu obrazy i epickie śpiewy sakralne. Zupełnie inaczej niż w nurtach ascetycznego chrześcijaństwa i niektórych antymaterialistycznych szkół zachodniej filozofii (także sporej części filozofii i duchowości Dalekiego Wschodu) doświadczenia mistycznego nie wzbudza się poprzez wyrzeczenie się zmysłowych doznań i negacje materialnego świata lecz poprzez intensyfikację estetyzacji świata.

Tak wygląda mistyczny materializm w wersji ortodoksyjnej. W heretyckiej postaci chrześcijańskiego ateizmu jego założenia sformułował Žižek odwołując się do twórczości Tarkowskiego. W paradygmatycznych ramach lewicowego postsekularyzmu otwiera się możliwość doświadczania - dotąd zarezerwowanej dla sfery religii – duchowości opartej o mistyczny wymiar skończonego, ulegającego rozkładowi świata materialnej rzeczywistości. Przykładem takiego mistycznego materializmu jest słynna scena snu stalkera z filmu Tarkowskiego. Kamera mocno przylega do ziemi kontemplując materialną teksturę postindustrialnego, rozpadającego się świata stopniowo kolonizowanego przez przyrodę. By się modlić nie kierujemy już swego spojrzenia ku „niememu niebu próżni” lecz przykładamy naszą głowę do ziemi.

Trzecią wersją mistycznego materializmu jest oczywiście estetyczna kontemplacja nowoczesnego miasta znana z twórczości Baudelaire'a. Wędrówka melancholicznego spacerowicza pomiędzy epickimi budowlami miejskiego molocha zastępuje pielgrzymkę po świętych miejscach religii. To właśnie sztuczne piękno miasta otwiera nas na doświadczenie nieskończoności i wieczności, tym samym Baudelaire dokonuje antykantowskiego ruchu odrzucenia natury jako źródła transcendującego poczucia wzniosłości. Konsekwentnie odrzuca także wszelkie formy panteizmu stwierdzając prowokacyjnie, iż Bóg nie jest „świętą jarzyną”. Do przeczytania wpis: Błądzące miasto dekadenckiego splinu. Do obejrzenia fragment Z-boczonej historii kina na temat Stalkera. Poniżej słynny i piękny sen stalkera.

14:55, kenjishinoda , Filozofia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 sierpnia 2010
Najlepsza neokonserwatywna przemowa w historii kina!!!

Uliczny Wojownik Neokonserwatyzm Street Fighter

Słów kilka w obronie Ulicznego Wojownika.

Powstało już wiele beznadziejnych produkcji filmowych opartych na motywach czerpanych z kultowych gier. Wystarczy wspomnieć klęski Super Mario Bros, Wing Commander czy też wszystkie gniotowate produkcje Uwe Bolla. Jednym z najbardziej wyśmiewanych i opluwanych filmów z tego gatunku jest Uliczny wojownik będący adaptacją kultowego mordobicia Street Fighter. Film od zawsze brylował na wszelkich listach i rankingach najbardziej obciachowych filmów w historii a obśmiewanie jego wszelkich aspektów stało się dogmatyczną mantrą wszystkich bez wyjątku recenzentów filmów i gier. Czas zburzyć to haniebne status quo i podkreślić jasne strony tego filmu. Przewrotnie zacznijmy naszą apologię od wyartykułowania niezaprzeczalnych słabości. Prawdą jest, iż film jest nieco infantylny, momentami przypominając stylistykę Power Rangers. Zgadzam się, iż największym wręcz niewybaczalnym minusem jest brak efektownych scen walki. Co do odtworzenia bohaterów gry w filmowej rzeczywistości to mamy do czynienia zarówno ze znakomitymi kreacjami takich postaci jak Vega, Chun Li, Cammy (w tej roli Kylie Minogue duży plus filmu) czy też fenomenalny duet Zangief/DJ. Jest też kilka wpadek i to niestety dotyczących kluczowych postaci. Ken i Ryu główni bohaterowie wypadają bardo przeciętnie i bez polotu, zwłaszcza słaby jest Ken, który z przystojniaka stał się pociesznym grubaskiem. Van Damme jako Guile sprawuje się całkiem przyzwoicie choć fanów gry może dziwić jego zmiana koloru włosów z blondyna na rudego. Wielkim plusem filmu jest znakomity humor, skecz „Quick change the Channel” to klasyk. Najpiękniejszym momentem filmu jest jednak przemowa płk. Guile’a po otrzymaniu od jakiegoś urzędasa z ONZ rozkazu odwołania operacji wojskowej przeciwko zbrodniczej juncie generała Bisona. Bez wątpienia najlepsza neokonserwatywna przemowa w historii kina. Czysty Power!!!!! Poniżej do obejrzenia fajny klip promujący Ulicznego wojownika.

czwartek, 05 sierpnia 2010
Wojna światów - Kaczyński vs Michnik.

O jednym takim biografia kaczyńskiego Michnik biografia

„Stworzyłeś partię z niczego, by wałczyć ze wszystkimi”.

Trudno wyobrazić sobie dwa bardziej odległe bieguny polskiej polityki. Bieguny które początkowo wcale nie były tak bardzo od siebie odległe, gdyż Jarosław Kaczyński ów uczeń marksisty Ehrlicha od najdawniejszych lat zdradzał pewien sentyment do tradycji patriotycznie zorientowanych socjalistów. Wątpliwym jest czy od początku swej politycznej działalności chciał tworzyć polską prawicę. Raczej znalazł się na prawicy ponieważ z lewicy został wypchnięty i nie było dla niego już w tym środowisku miejsca. Z konieczności został prawicowcem i „stworzył partię z niczego by walczy ze wszystkimi”. Współpracował i walczył ze wszystkimi, religijnymi radykałami (ZCHN to najprostsza droga do dechrystianizacji Polski), ks. Rydzykiem (dlaczego macie nadajniki pod Moskwą), Janem Olszewskim (ten pan nas wykolegował), plebejskimi populistami i wataszkami (moglibyście nie dawać dupy Rosji). Najważniejszy intelektualny bój cały czas tocząc z Michnikiem owym ojcem chrzestnym pojednania elit solidarnościowych i postkomunistycznych. To on jako redaktor wielkiej gazety, nie uczestnicząc bezpośrednio w polityce sięgał po rząd dusz by rozpocząć wielki proces transformacji i eliminacji każdego zawalidrogi, który światopoglądowo odstawał od standardów lewicowo-liberalnego Zachodu. Starał się uwodzić swymi homiliami pełnymi literackich odniesień, to jednak nie kto inny jak Pan Cogito zadał mu w bezpardonowych słowach cios zarzucają obłaskiwanie demona komunizmu. On także zaskarbił sobie wolu zaciekłych wrogów to jednak Kaczyński przynajmniej od czasu wywołania – skądinąd słusznej – „wojny na górze” chcąc dokonać przyspieszenia demontażu komunizmu stał się wrogiem publicznym numer jeden. Zwarcia z oponentami przybierały czasem groteskową postać tak jak słynne starcie w windzie z Tuskiem z pistoletem w tle. To dość oficjalna wersja tego mitycznego zdarzenia początków III RP, po kątach jednak było słychać dużo bardziej niekorzystną dla Kaczyńskiego wersję. Koalicyjne negocjacje pomiędzy PC a KLD utykają w impasie. Prezes PC wyciąga swój malutki pistolet i kładzie go na stole. Na to lider KLD Donald Tusk zaczepnie odpowiada: „Mówicie, że jesteście chadekami, a czytaliście chociaż tę encyklikę: Lelum Polelum?”. Kaczyński odbezpiecza broń i krzyczy: „Zginiesz za te słowa”. Poniżej do obejrzenia telewizyjna dyskusja Kaczyńskiego i Michnika z pierwszych lat III RP do dyskusji wtrąca się też niby jakiś filozof Jarosław Ładosz marksistowsko-leninowski beton. W drugiej ciekawszej części na początku interesujące wspomnienia o komunistycznym okresie Kołakowskiego a pod koniec Michnik w furii atakuje opanowanego Kaczyńskiego.

22:55, kenjishinoda , Polityka
Link Dodaj komentarz »