Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
sobota, 30 sierpnia 2008
Petroniusz w drodze do Waszyngtonu.

Vanity Fair

Ja tylko z rana jestem niedołęgą a wieczorem odzyskuje dawną sprężystość. Gimnastyki musiał cię uczyć tkacz, a obyczajów kowal.

                                                    - Arbiter Elegantiarum do Winnicjusza.

W najnowszym numerze Vanity Fair możemy zapoznać się z dwunastką młodych gwiazd wytwornego amerykańskiego krawiectwa. Cała klasyfikacja poważnie mnie zaniepokoiła, obnażyła moje ogromne zaległości w dziedzinie stylu i mody. Najwyraźniej zatrzymałem się na epoce dinozaurów pokroju Lagerfelda. Zaskoczyła mnie też tak liczna reprezentacja kreatorów pochodzenia azjatyckiego. Myślałem iż po Kenzo, Miyake azjatyckie tsunami zostało wyhamowane. Z całej dwunastki stawiam na Chrisa Benz'a i Georgine Chapman. Całe szczęście, iż umęczona socrealizmem Polska uwolniła się od takich mistrzów jak Arcadius. Niestety co by tak dobrze nie był teraz jest Jacyków. Specjalista w krytykowaniu ubrań zwykłych przechodniów. Niech się czepia Herbuś albo Steczkowskiej, one mogą sobie pozwolić na kupno każdego stroju i na wszelkie kombinacje. Zwykły przechodzień często zakłada to co ma pod ręką, czasem jest to jego jedyny strój jaki ma w szafie więc nic dziwnego, iż nie zwraca uwagi na to czy buty pasują do spodni, spodnie do paska a pasek do innych gadżetów. W każdym razie pozdrawiam obu panów;-) Tak na marginesie, nie dajcie się nabrać na tę obsceniczną teorię, iż wielka za przeproszeniem japa w spodniach, wielkości rowu mariańskiego jest stylowa. Drobne przedarcia, wytarty imitujący starość materiał tak, dziurzyska jak po ataku wściekłego rekina nie. Jeszcze jedno, jeśli ktoś twierdzi, iż współczesna moda męska jest dla mięczaków i zniewieściałych nerdów. Nic z tego, po moim trupie. Dopiero teraz mężczyźni (kobiety zawsze były) stają się piękni. Tak więc Panowie nie pozwólcie by ubrania szył wam Tkacz a manier i stylu uczył Kowal.

Poniżej przedstawiam zwiastun dokumentu opowiadającego o twórczości Karla Lagerfelda jednego z bardziej cenionych przeze mnie projektantów. Może i jest to klasyk krawiectwa ale od niektórych jego intelektualnych komentarzy uszy więdną. O tym jednak innym razem.

21:38, kenjishinoda , Epic Art
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 sierpnia 2008
Beat Takeshi – sztuka w świecie Yakuzy.

Kitano

My Brother (Aniki) says: „We are going to war with cholos ".

Gangsterskie podziemne życie nocnego miasta światowych metropolii spływających od zmierzchu do świtu strumieniami krwi, od zawsze było obiektem zainteresowania filmowych twórców. Mistrz gangsterskiego kina Takeshi Kitano, twórca takich klasyków jak Brother, Hana-bi, Violent Cop czy też będący inspiracją dla Tarantino film Battel Royale. Większość z przytoczonych tu filmów to prawdziwe hardcorowe sieczki bez cenzury i pasów bezpieczeństwa. Ucinanie palców tasakiem, masakrowanie przeciwnika przy pomocy wszelkich podręcznych sprzętów domowych, fontanny krwi przelewane wręcz w dionizyjskim szale to w gangsterskich filmach Kitano motyw przewodni. Trzeba jednakże zaznaczyć, iż w niektórych scenach przemocy (zwłaszcza w filmie Brother) Kitano zdaje się nawiązywać do tradycji antycznego teatru w którym sceny przemocy nigdy nie były prezentowane publiczności wprost. Stąd u Kitano przemoc obserwujemy poprzez oczy ofiary lub wsłuchując się w odgłosy zza drzwi. Odczuwamy ból i cierpienie ale widzimy je oczyma naszej wyobraźni. Mimo wszechobecnej przemocy i szorstkości ukazywanego życia, filmom Kitano nie brakuje poetyczności. Swoją jakże zaskakującą, romantyczną i poetycką dusze Takeshi ukazał w takich pięknych filmach jak bardzo trudne momentami w odbiorze Lalki, czy też przepiękny familijny film Kikujiro. Natomiast swoje całkowicie zbzikowane oblicze pastiszowego klauna ukazał Kitano prowadząc japoński reality show Takeshi's Castle w którym hordy nawiedzonych młodych japończyków brało udział w kuriozalnych konkursach typu taplania się w błocie czy walki sumo z wariackimi przeciwnikami takimi jak wielkie warzywa bądź demoniczni przebierańcy.

Chwała Kitano również za to, iż umiał w piękny sposób przedstawić postaci samotnych melancholicznych spacerowiczów. Słyszę głos sprzeciwu, że niby fragmenty filmów trwające nawet do 15 sekund przedstawiające bohatera idącego ulicą to jakieś dłużyzny, scenariuszowe mielizny bądź badziewne japońskie udziwnienia. Czysta bzdura!!! Nikt nie spaceruje tak pięknie jak robi to Kitano.

Zapraszam do obejrzenia trailera kultowego filmu Brother, opowiadającego o amerykańskiej epopei zasłużonego członka yakuzy. To artystyczne dzieło doskonale ukazuje prawdę, iż gangsterskie życie zawsze prowadzi jedynie do bólu, cierpienia, anihilacji i haniebnej śmierci. Film polecam wszystkim wielbicielom gier komputerowych, których głównym celem jest wybielanie gangsterskiego życia, zwłaszcza fanatycznym i bezmyślnym fanom Grand Theft Auto.

14:22, kenjishinoda , Epic Art
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 sierpnia 2008
Joe Hisaishi – wirtuoz Miyazakiego i Kitano.

Joe hisaishi

I tak minie kolejne lato w sercach tych którzy nie umieli pokochać piękna jego słońca ale umieli o Nim opowiedzieć Innym.

Jeśli u końca lata, chciałby ktoś, skosztować muzyki klasycznej na wysokim poziomie, zdecydowanie polecam japońskiego kompozytora Joe Hisaishi. Komponujący na skrzypce i fortepian Hisaishi stał się słynnym nadwornym kompozytorem dwóch jakże odległych od siebie gwiazd japońskiej kinematografii Miyazakiego i Kitano. Przygotowywał ścieżkę dźwiękową do większości najważniejszych arcydzieł anime autorstwa Miyazakiego, między innymi do Księżniczki Mononoke, Ruchomego zamku Hauru, W krainie bogów czy Mój sąsiad Totoro. Tym bardziej dziwi crossover jego muzycznej twórczości z dorobkiem filmowym artysty brutalnego gangsterskiego kina Kitano. Utwory Hisaishi usłyszeć możemy w takich przebojach Kitano jak Brother, Kikujiro, Lalki, Hana-bi.

Z okazji kończącego się lata przedstawiam piękny utwór z pięknego familijnego, filmu Kitano (nietypowego jak na barda yakuzy). Z przyjemnością przedstawiam utwór Summer z filmu Kikujiro, z dedykacją dla Was na koniec lata.

19:37, kenjishinoda , Epic Art
Link Komentarze (7) »
niedziela, 10 sierpnia 2008
Obsession Radical Islam

Obssesion Radykalny islam przeciwko zachodowi

"Only thing necessary for triumph of evil is for good men to do nothing"

Obsession jest zdecydowanie najlepszym filmem dokumentalnym poruszającym kwestie wojny wypowiedzianej przez jihadystów cywilizacji zachodniej. Film bardzo dobrze ukazuje zagrożenie jakim jest fanatyczny, radykalny islamizm, dla Ameryki, Izraela, Europy, ale także wszystkich muzułmanów, którzy odrzucają zbrodniczą ideologię światowej sieci terroru. Pełen merytorycznym komentarzy, ciekawie prowadzonej narracji, bardzo dobrze zmontowany i zawierający ważne przesłanie(zarówno na początku jak i na końcu filmu), Obsession zdecydowania przewyższa jakością inne podobne do niego dokumenty. Fitna to jakaś amatorszczyzna i zwykłe popłuczyny, lepiej o tym zapomnieć. Jest jeszcze wartościowy merytorycznie dokument Islam: What the West Needs to Know, ale cała jego treść opiera się na pokazywaniu różnych komentatorów siedzących w wygodnych fotelach co szybko może znudzić widza. Obsession uznaje za prawdziwy manifest neokonserwatywnej walki z nowym totalitaryzmem radykalnego islamizmu.

sobota, 09 sierpnia 2008
Gruzja w Ogniu - Polska z Wami!!

Gruzja

„I powstaną demony, których serca ukąszone, gorejące wskrzeszą dusze umarłe o świcie by raz jeszcze niewolić i w ciemności pętać"

Nie miejmy żadnych złudzeń, od dwóch dni trwa bezpodstawna agresja rosyjska na gruzińską niepodległą demokracje. Od kilku miesięcy trwały nieustanne prowokacje Rosji i separatystycznych regionów Osetii Południowej i Abchazji przeciw Gruzji. Ta 8 sierpnia 2008 podjęła bardzo ryzykowną decyzje o podjęciu militarnych działań mających przeciwdziałać próbom dezintegracji terytorialnej Gruzji(za co niestety prawdopodobnie przyjdzie jej zapłacić wysoką cenę). Gruzja podjęła działania militarne na terenie własnego kraju, dlatego absolutnie nie możemy tu mówić o ataku na Rosję. Ta oczywiście w klasycznym już dla siebie stylu przystąpiła do zmasowanego ataku którego celem jest obrona obywateli rosyjskich przebywających na terenach Gruzji(skąd my to znamy). Oczywiście według Rosji bombardowanie gruzińskich miast jest „akcją humanitarną". Saakaszwili jest w bardzo trudnej sytuacji, sam tej wojny nie wygra, na ile zachód udzieli mu pomocy to się okaże, póki co Putin i Miedwiedied wypowiedzieli mu vendette. Tymczasem ONZ kultywuje wspaniałą polską tradycje liberum veto, nad rezolucją dotyczącą konfliktu rosyjsko-gruzińskiego głosuje 15 państw, 14 jest za jedno przeciw i rezolucja upada. Impotencja na całego. Bilans tej wojny będzie dla Gruzji prawdopodobnie bardzo niekorzystny, utrata szans na członkostwo w NATO, utrata kontroli nad separatystycznymi regionami, odstraszenie wszelkich zachodnich inwestorów i w najgorszym wypadku upadek pro-zachodniego rządu i zainstalowanie rosyjskich marionetek. Dziś widzimy dlaczego Ameryka musi pozostać światowym hegemonem. Jeśli nie ona to alternatywy są tylko dwie Rosja lub Chiny. Wtedy cały świat szybko zatęskniłby za Ameryką.

Na co czeka MKOL, w olimpiadzie przecież nie mogą brać udziału państwa toczące wojnę, Gruzja prawdopodobnie (co jest absolutnie zrozumiałe) sama opuści olimpiade, co z dyskwalifikacją Rosji. Ta olimpiada to humanitarne szambo. Przyznanie igrzysk autorytarnemu państwu, olanie kwestii Tybetu i ignorowanie agresji Rosji to prawdziwy sukces „humanistycznych wartości".

Update 10.08: Gruzja wycofuje się z Osetii(doniesienia są w tej sprawie sprzeczne), rosyjskie wojska wylądowały w Abchazji wygląda na to, iż cel wyrwania obu separatystycznych regionów z terytoriów Gruzji zostanie zrealizowany. Zobaczymy czy podjęte zostaną działania mające na celu obalenie rządu Gruzji. Zachód musi teraz udzielić zdecydowanego politycznego wsparcia rozbitemu sojusznikowi, trzeba przy tym izolować kretynów z niemieckiego SPD(przytakiwaczy od Schröder'a ). Trzeba zadbać o rozmieszczenie w rejonie konfliktu międzynarodowych sił rozjemczych, zamiast rosyjskich „sił pokoju". Putin przystępuje do „udokumentowania etnicznych zbrodni" popełnionych przez Gruzinów?? Sportowcy z Gruzji pozostają jednak na olimpiadzie, dziś zawodniczki Rosji i Gruzji w trakcie dekoracji medalami wymieniły gest pokoju.

Update 11.08: Gruzja wycofuje się z Gori, czyżby Rosja chciała odbić rodzinne miasto swego największego przywódcy Stalina? Ofensywa dyplomatyczna Zachodu kuleje na całego. Jedność Europy jest w tej sytuacji koniecznością, zwłaszcza wobec pogróżek pod adresem krajów bałtyckich, iż zapłacą za wsparcie dla Gruzji.Gruzini coraz częściej krytykują zachodnich sojuszników za ich bierność. Tymczasem rosyjskie media donoszą, iż stronę gruzińską wspiera międzynarodowa koalicja(2500-3000 żołnierzy) w której skład wchodzą najemnicy z Ukrainy, państw bałtyckich oraz południowego Kaukazu. Pojawiają się też dziwne doniesienia o odnalezieniu w rejonach walk zwłok o dziwnie czarnej karnacji? Czyli co pospolite ruszenie anty-kremlowskie z zuluskimi bojownikami na czele.

Update 12.08: Rosjanie ogłosili zawieszenie działań zbrojnych gdyż dzielni wojacy ukarali już „awanturników". Ruszyła dyplomacja Sarko oraz prezydentów Polski, Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy, są duże szanse na ocalenie niepodległości Gruzji. Wchłonięcie Abchazji i Osetii przy jednoczesnym nie dokonaniu „zmiany reżimu" w Tbilisi wcale nie będzie zwycięstwem Rosji. W tej wojnie od samego początku nigdy nie chodziło w najmniejszym stopniu o te dwa zbuntowane regiony. Ich wartość jest dla Moskwy bliska zeru a cała zbrojna akcja miała na celu usunięcie prozachodniego prezydenta, instalacje na miejscu nowego Łukaszenki i przejęcie ostatniego niezależnego rurociągu. Pod wpływem ostatnich wydarzeń przyspieszyły także negocjacje w sprawie tarczy antyrakietowej, w końcu postulat instalacji w Polsce rakiet typu Patriot znajduje posłuch u Amerykanów.

Poniżej przemówienie prezydenta Gruzji.

21:06, kenjishinoda , Polityka
Link Komentarze (1) »
piątek, 08 sierpnia 2008
David Horowitz - od Lenina do Bush'a.

David Horowitz

Radical Son Mugged by Reality.

David Horowitz to prawdziwy hiperrobociarz i stachanowiec neokonserwatywnej walki na wszystkich frontach. Początkowo jak wielu neocons był wiernym wojownikiem lewicowej rewolucji lat sześćdziesiątych, komunistów, Czarnych Panter i antyamerykanizmu. Z czasem dostał po mordzie od rzeczywistości i przeszedł na prawo. Ze swojej przeszłości jako lewicowego radykała spowiada się w swej szeroko dyskutowanej autobiografii Radical Son. Nieustraszony krytyk lewicowo-islamistycznego „unholy alliance", ideologii Maja 68, doktrynerskich uniwersyteckich profesorów typu Chomsky bądź Ward Churchill. Demaskator haniebnych działań „partii cieni" zwalczającej swój własny kraj. Na uniwersytecie musi pojawiać się w asyście licznej ochrony, broniącej go przed fizycznymi atakami totalitarnych komunistów, których każde słowo z ich bezczelnych okrzyków, dobitnie świadczy, iż urwali się z innej planety.

Poniżej przedstawiam bardzo dobre przymówieni z okazji wydania książki Party of Defeat.

czwartek, 07 sierpnia 2008
Tak!! Widmo Žižka zawisło nad Europą.

Zizek

Jestem „ortodoksyjnym lacanowskim stalinistą".

Slavoj Žižek często jest niesłusznie postrzegany jako słoweński kloszard, komediant i intelektualny oszołom, specjalizujący się w wskrzeszaniu pełnej brutalnej przemocy myśli Lenina, Mao bądź Robespierre'a. Odrzucając owe dogmatyczne opinie, uważny czytelnik bądź słuchacz licznych internetowych wykładów szybko zorientuje się, iż Žižek jest jednym z najbardziej twórczych współczesnych lewicowych filozofów(reszta lewicowych „asów" typu Chomsky nie zasługuje zbytnio by ich komentować). Pełne filozoficznej erudycji i humoru wykłady Zizka uczyniły strawną dla szerszej publiczności wyjątkowe hermetyczną teorie psychoanalizy Lacana. Choć jestem daleki od jego politycznych poglądów wysoko cenie jego teorię kina, krytykę naiwnych dogmatów postmodernistycznej lewicy, próbę odnowy doświadczenia „uniwersalności", nieprześmiewcze podejście do kontrowersyjnej tezy Fukuyamy o „końcu historii", obronę kartezjańskiego podmiotu, merytoryczną analizę chrześcijańskiej teologii z perspektywy materializmu, przywiązanie do tradycji idealizmu niemieckiego. W jednym z wykładów wprost stwierdził, iż ma tylko jeden cel swej filozoficznej krucjaty - „ocalić Hegla". I o to chodzi wielcy mistrzowie żyją wiecznie.

Przedstawiam fragment wykładu w którym przy pomocy teorii budowy toalet Źiźek gromi Lyotarda i postideologiczych myślicieli.

20:58, kenjishinoda , Filozofia
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 sierpnia 2008
Psychosocial - Slipknot

Slipknot

And the rain will kill us all,
Throw ourselves against the wall
But no one else can see,
The preservation of the martyr in me

Psychosocial to najnowszy jeszcze ciepły singiel skandalizującej hardcorowo metalowej grupy Slipknot. Swego czasu ta banda oszołomów mogła liczyć z mojej strony jedynie na gromiące muzyczną nędze recenzje. Krytyczna demolka należała się za nachalne eksponowanie tępej przemocy, obscenicznej wulgarności i siermiężnego metalu. Jak tylko chłopaki spuściły z tonu, od razu okazało się, iż kryje się w nich wielki potencjał. Dowodem jest przedostatnia bardzo dojrzała płyta The Subliminal Verses z takimi absolutnymi majstersztykami jak utwór Vermillion. Generalnie zespól ewoluuje w bardzo dobrym kierunku. Miejmy nadzieje, iż raz na zawsze porzucił już pomysły w stylu kręcenia klipów w których jak nawalone orangutany zespół miota się z siekierami. Inny prowokator Marilyn Manson też szybko zrozumiał, iż z akcjami w stylu małpiszon skaczący po krzyżu lub prezentowanie tyłka obszczymura daleko nie zajedzie. Paru impotentów intelektualnych może da się na to złapać i uwierzą, iż jest to nonkonformistyczny bunt przeciw nędzy pop kultury, który to jest prawdziwą sztuką przez duże SZ. Ja powiem, ze to kloaka. Na szczęście utwór Heart-Shaped Glasses z płyt Eat Me, Drink Me zawiera demoniczno-obsceniczny pierwiastek typowy dla twórczości Mansona jak i jest dziełem którego warsztat artystyczny jest wspaniały. Z dwóch generalnie shitowych potworków, powoli wykluwają się piękne motyle mrocznej obsceniczności ludzkiego jestestwa.Poniżej najnowszy bardzo udany singiel Slipknot Psychosocial.

22:41, kenjishinoda , Epic Art
Link Dodaj komentarz »
X Japan - Crucify My Love

Yoshiki X-japan

Crucify my love
If my love is blind
Crucify my love
If it sets me free
Never know Never trust
"That love should see a color"
Crucify my love
If it should be that way

Kiedy wiatr skradając deszcz, skrywa czyjeś łzy, by nie mogły w ostatnim geście pożegnań, odpowiedzieć na prawdę wieczności, skrytej w najgłupszych błędach, nigdy niezaznanej odpowiedzi. Każdego ranka chcemy czytać pierwszy rozdział, księgi którą ktoś może napisał dla nas. Przeczytam tylko jeden wers i o zmierzchu gdy gwiazdy będą znikać w toni czyiś oczu, sam w momencie absolutnej szczerości samostwarzającego się ducha, ostatni rozdział zapisze w języku serc, których nikt nie chciał złamać, by tajemnica i sekret na zawsze zamieszkały w Avalonie gdzie Bogowie żyją wiecznie w swej małomównej cichej sławie.

X-Japan prawdziwa Legenda japońskiego J-Rocka. Mieszanka wielkiego artyzmu, sztuki dla sztuki i królestwa totalnego kiczu(3 metrowe fryzury, stroje typu panterki i obciachowe skóry, stylizowanie się na upiorne kobiety). Mityczny zespół, który po samobójstwie swego pól-boga Hide uległ dezintegracji, zostawiając nocne azjatyckie niebo bez najjaśniejszej gwiazdy.

Poniżej przedstawiam absolutnie genialny utwór Crucify My Love.
Chwała Legendzie której muzyka nie rozbrzmiewa już poza sercami spragnionymi ...?

Watching the stars till they're gone.
Like an actor all alone.
Who never knew the story he was in.
Who never knew the story end.

 

21:21, kenjishinoda , Epic Art
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 sierpnia 2008
Pushing Me Away - Dekadencka Romanca

Linkin Park Koncert

I've lied to you
The same way that I always do
This is the last smile
That I'll fake for the sake of being with you

Rzucając w kąt na moment wszelkie polityczne sprawy, musimy wrócić raz jeszcze do ostatniej płyty Linkin Park Minutes to Midnight, skupiając się na chyba najbardziej shitowej piosence jaką jest Valentine's Day. Utwór jest dowodem na to, iż nawet wielkim twórcom zdarzają się zaćmienia umysłu. Nudny i źle skonstruowany utwór(dzieli się na dwie części, w pierwszej mamy mało oryginalne i smęcące zwrotki a w drugiej minutę powtarzania w kółko jednego zdania) poraża naiwnością tekstu i banalnością przesłania rodem z łzawych walentynkowych kartek. To ewidentne badziewie trzeba skonfrontować z pięknym, melancholiczno-dekadenckim, utworem Pushing Me Away, zwłaszcza w epickim i pełnym nastrojowej magii scenicznym wykonaniu. Oto jest utracona Chwała.

Z przyjemnością przedstawiam jedyną prawdziwą Dekadencką Romance.

The sacrifice of hiding in a lie
The sacrifice is never knowing

21:29, kenjishinoda , Epic Art
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 sierpnia 2008
Dinesh D'souza - konserwatywny celebryta

Dinesh D'Souza

"The great merit of this book is that it concedes nothing. Rather than engaging in the usual defensive ploys, D'Souza meets every anti-God argument head on and defeats it on its own terms. He subjects atheism and scientific materialism to sustained rigorous interrogation, and shows that their claims are empty and incoherent. Infinitely more sophisticated than the rants produced by Richard Dawkins, Sam Harris and Christopher Hitchens, What's So Great About Christianity leaves those atheist books in the dust."

- Stanley Fish,

Letters to a Young Conservative to skromne objętościowo dziełko, niemal natychmiast stało się manifestem nowego, nowoczesnego amerykańskiego konserwatyzmu. Mój osobisty egzemplarz tego dzieła, od nadmiernego użytkowania gubi już większość kartek. Z pośród wielu interesujących pozycji w dorobku Dinesh'a na uwagę zasługują zwłaszcza dwie najnowsze książki. The Enemy at Home: The Cultural Left and Its Responsibility for 9/11 poruszająca kwestie - nazwanego przez Davida Horowitza unholy alliance - sojuszu między dwoma radykalizmami: lewicowym i islamistycznym, przeciw wspólnemu wrogowi jakim jest Ameryka. Natomiast What so Great About Christianity jest odpowiedzią na ofensywę nowego ateizmu, jej publikacja stała się wyzwaniem rzuconym "mistrzom rozumu" by stanęli do walki w publicznej akademickiej debacie. Wyzwanie przyjęli między innymi, intelektualny prowokator Christopher Hitchens, libertarianin Michael Shermer(redaktor magazynu The Skeptic), kontrowersyjny filozof i etyk Peter Singer(pretendujący do stworzenia nowej etyki, gotowej sprostać wymaganiom człowieka XXI wieku, na jej czele maja stanąć najgorsze z platońskich rozwiązań, łącznie z prawem do uśmiercania niemowlaków do trzydziestego dnia po urodzeniu). Natomiast debata z filozofem umysłu i kognitywistą Danielem Dennette'm to była totalna demolka. Dennett swoje beznadziejne przygotowanie starał się przykryć zarzutami o „kreskówkową wersję nauki" jaką miał prezentować jego przeciwnik i gorąco zalecał mu przeczytanie napisanych przez niego książek Po tej debacie lamentom w obozie „mistrzów rozumu" nie było końca. Sam Harris szybko stracił ochotę na rundkę z Dinesh'em a wielki mistrz nad mistrzami Richard Dawkins ukrywa się od dawna w lochach swego laboratorium. Szukając pełnego humoru i intelektualnej godności konserwatyzmu, koniecznie trzeba zapoznać się z dziełami D'souzy.

PS: swego czasu w młodzieńczych latach poderwał dwie hardcorowe prawicowe żylety Ann Caulter i Laura Ingraham. Co za As;-P

Update: D'souza zaliczył w ciągu ostatnich lat kilka poważnych wpadek np. przy niedozwolonym finansowaniu kampanii wyborczych. W żenujący sposób wdał się także w romans będąc jeszcze formalnie w separacji z żoną. 

19:45, kenjishinoda , Filozofia
Link Dodaj komentarz »