Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
środa, 31 lipca 2013
Zombie w czasie stanu wojennego

Sztuka znikania wudu katolicyzm zombie

Obiecaną relację z wyprawy do Genewy opublikuję jak tylko w Internecie umieszczone zostaną materiały z konferencji. Dziś polecam zainteresować się intrygującym filmem dokumentalnym Sztuka znikania.

Gdy na Haiti wybuchł wyzwoleńczy bunt czarnej ludności wyspy, Napoleon zorganizował misję wojskową, która miała stłumić rewoltę. Uczestniczyli w nie Polacy, którzy sami cierpiąc z powodu zniewolenia własnej Ojczyzny, sympatyzowali z rewolucjonistami. Część ocalałych żołnierzy zdecydowała się pozostać na wyspie. W ten sposób splotły się polsko-haitańskie losy i rozkwitała duchowość będąca połączeniem katolicyzmu i wudu. Tak Matka Boska Częstochowska stała się boginią Erzulie, której policzek jest okaleczony trzema ranami.

Sługą bogini został także Amon Fremon, niebieskooki potomek polskich żołnierzy, który w 1980 roku przybył do Polskiej Republiki Ludowej. Początkowo otaczająca go socrealistyczna rzeczywistość wydawała się mu bardzo obca i dziwna. Amon trafił pewnego dnia na hucznie obchodzone narodowe dożynki, podczas których kobiety w ludowych strojach odprawiały rytualne tańce, skierowane do starców zmurszałej kasty partyjnych kapłanów. Nie tylko oni wydawali się być niepodatni na zaklęcia rzucane podczas rytualnych obrzędów. Dla przybysza z Haiti, Polacy wydawali się zapadać w otepieńczy sen, by nagle przebudzać się z marazmu kilometrowych kolejek i walczyć o cokolwiek, co zostało rzucone do sklepów. Potężne blokowiska przytłaczały pustką swych przestrzeni i bez oporu zanurzają się w ciemność chmurzącego się nieba. Tak zaczyna się noc demonów.

Amon wyrusza na poszukiwania sekretnego portalu, poprzez który duchy wkraczają do świata żywych. Odnajduje Pałac Kultury, który przypomina mu haitański nagrobek, z tą różnicą, że posiada okna. Okna w nagrobku to bardzo zły pomysł, gdyż to właśnie one są portalem otwierającym drogę duchom śmierci do nawiedzania polskiej rzeczywistości. Polakom wydawało się, że potrafili pokonać demony. Amon wspomina jak na bramie stoczni zawiesili portrety świętych i triumfalnie obnosili na rękach kapłana bogini Erzulie. Gość z Haiti, „dotknięty przez wiatr”, doświadczył bezpośredniej obecności bogini, która ostrzegła go, że duchy śmierci jeszcze nie zostały pokonane i przygotowują się do kolejnego ataku. Amon nie milczał, rozgłaszał to, co zostało mu objawione. Jednakże Polacy go nie usłuchali i odepchnęli. Wtedy zrozumiał, że bóstwa wybrały go do samotnej misji wyzwolenia Ojczyzny przodków z demonicznego amoku. Zwiastunem powrotu duchów śmierci była sroga zima, po której nastąpiła długa noc. To wtedy na ulice polskich miast wyległy szwadrony zombie (genialna scena przedstawiająca oddziały ZOMO, które w maskach gazowych wyłaniają się z ciemnego tunelu). Ludzie bali się zombie, gdyż wiedzieli, że w pobliżu musi się znajdować potężny kapłan, który zniewala i niszczy ludzkie dusze. Tym kapłanem był Jaruzelski. To właśnie z nim musiał się zmierzyć Amon. Czuł jednak, że haitańskie zaklęcia są zbyt słabe, by wyzwolić Polskę z demonicznego zniewolenia. Musiał wiec poszukać potężnego wsparcia. Odnalazł je w zaklęciach zawartych na stronicach Dziadów Mickiewicza. Amon odprawił rytuał, po którym wrócił do domu. Tam nikt go nie rozpoznaje. Wszyscy twierdzą, że stał się „biały”. Nigdy więcej nie odprawi już żadnego rytuału, gdyż swoje moce duchowe złożył w ofierze za uwolnienie Ojczyzny przodków. Ofiara została przyjęta, ale czy walka z duchami śmierci została zakończona? Przecież portal stojący w środku stolicy pozostaje nadal otwarty.

Do posłuchania: Sztywny Pal Azji – Nie gniewaj się na mnie Polsko oraz Wieża radości, wieża samotności.

23:25, kenjishinoda , Polityka
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 lipca 2013
Time to Rise Again

Wschód słońca w mieście

Wreszcie wracam do blogowania po długiej, bardzo długiej przerwie, która spowodowana była konfrontacją z ogromem naukowych wyzwań. Można już przeczytać mój artykuł, który został opublikowany w prestiżowym Przeglądzie Filozoficznym. Pozytywnie zakończyła się także moja wyprawa do Genewy, w której wygłosiłem referat The Scandal of the Cross in Chesterton’s Romance of Orthodoxy. Trzy tygodnie temu obroniłem na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu pracę podyplomową: Religia w świecie konsumpcyjnej kultury. Od religijnego marketingu do religii jako towaru. Jednakże najważniejszym wyzwaniem było przygotowanie rozprawy doktorskiej. Otrzymałem już pozytywne recenzje, a termin obrony został wyznaczony na 16 września.

Choć okres wakacyjny nie będzie dla mnie wolny od naukowej pracy, to jednak czas najwyższy nadrobić blogowe zaległości, a ciekawego materiału do opublikowania nie brakuje. Zaczynę od przedstawienia pełnej relacji z mojej podróży do Genewy, którą opublikuję w najbliższych dniach. Pozdrawiam i zapraszam do kolejnych odwiedzin.

20:07, kenjishinoda , Vanity Fair
Link Dodaj komentarz »