Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
piątek, 18 lipca 2008
Christopher Hitchens - Agent Provocateur.

Christopher Hitchens

„Odejdą w spokoju, wyzioną ducha w imię twoje, a poza grobem odnajdą wyłącznie śmierć. Lecz my dotrzymamy tajemnicy i dla ich własnego szczęścia będziemy ich kusić obietnicą niebiańskiej i wiekuistej nagrody"

Christopher Hitchens to bez wątpienia najbardziej prowokujący, błyskotliwy i wulgarny intelektualista naszych czasów. Były zagorzały trockista po wielu latach intelektualnych batalii, opuścił szeregi lewicowych towarzyszy i nie stając się prawicowcem, pozostał pod wieloma względami lewicowcem z mocnym neokonserwatywnym odchyleniem. Dziś toczy intelektualną wojnę na dwóch frontach. Jako najważniejszy przedstawiciel Czterech Jeźdźców nowego ateizmu(reszta, czyli Dawkins, Dennett i Harris, nie może sie z nim równac), przekonany o tym, iż głównym źródłem przemocy jest religia, czyni wszystko by ją zakazać. Drugim frontem jest walka z nowym totalitaryzmem islamofaszyzmu i jego zachodnich intelektualnych zwolenników, zwanych przez Hitcha „pożytecznymi idiotami". Walka jest oczywiście czysto intelektualna, polem bitwy są uniwersyteckie aule i toczące się tam debaty. W przyszłych postach poświęcę czas na refleksję nad ostatnią wielką debatą Hitchens'a na libertariańskim festiwalu Freedom Fest na którym skrzyżował rękawice z jednym z najważniejszych prawicowych intelektualistów Ameryki, jakim jest bez wątpienia jest Dinesh D'souza. Debata była oczywiście starciem teizmu z anty-teizmem(Hitchens twierdzi, iż nawet jeśli Bóg istnieje to on jest przeciw, bo taka sytuacja przypomina mu obóz w komunistycznej Korei). Końcowe głosowanie jednoznacznie wskazało, iż pit bull został poskromiony. 

Poniżej przedstawiam klip w których Hitchens broni swego kontrowersyjnego artykułu Why Women Aren't Funny.

21:44, kenjishinoda , Filozofia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 lipca 2008
Bernard Henri Levy - Enfant Terrible.

Bernard Henri Levy

Facing The New Totalitarianism.

Dzisiejszym postem czas najwyższy zainaugurować serię przybliżającą sylwetki(bardzo ważnych dla mej biografii intelektualnej) wybitnych zaangażowanych intelektualistów. Będą to Bernard Henri Levy, Christopher Hitchens i Dinesh D'souza.

Bernard Henri Levy- francuski filozof, pisarz, reżyser, korespondent wojenny. Zwolennik i jednocześnie krytyk amerykańskiego neokonserwatyzmu. Jeden z głównych przedstawicieli( obok André Glucksmanna i Alaina Finkielkrauta) filozoficznej szkoły Nowych Filozofów, którzy krytyczne zdystansowali się wobec ideologii marksistowskiej i francuskiego poststrukturalizmu. Wróg totalitaryzmów i fanatycznego antyamerykanizmu. Autor wielu ważnych prac: Who Killed Daniel Pearl?, Sartre: The Philosopher of the Twentieth Century, War, Evil and End of History, Barbarism With a Human Face. W Polsce niedawno ukazała się jego książka American Vertigo będąca zapisem podróży autora po Stanach Zjednoczonych śladami Tocquville'a.

Zacytuje teraz fragment mojego tekstu, przedstawiającego poglądy francuskiego filozofa w kwestii zagłady Żydów i Ormian oraz historycznego rewizjonizmu.

„Spoglądając na traumatyczne doświadczenia dwóch eksterminacji Żydów i Ormian, możemy dostrzec zbrodniczą logikę zła, którego misją było unicestwienie tych „małych narodów", jednocześnie wymazując wszelkie ślady samej zbrodni. W naturze zbrodni ludobójstwa, takiej jak Shoah, immanentnie zawiera się samozaprzeczenie tej okrutnej zbrodni. Rewizjonizm jest współczesnym, teraźniejszym przejawem kryminalnego aktu przeszłości. Właśnie tym był nazistowski plan „ostatecznego rozwiązania". Dlatego w czerwcu 1942 roku Himmler powołał specjalne komando by wykopywało ciała, kremowało zwłoki i rozsypywało prochy na nowo powstałych pustkowiach ludzkości. Dlatego naziści wymyślili pełen eufemizmów język, mówiąc o ewakuacji, transferze, przesiedleniu ludności. To był język eksterminacji, która wypierała się sama siebie. Jeżeli jednak nie uda się skryć okrucieństwa mordu, to można przez 30, 40, 50 lat cynicznie, bezczelnie kłamać, początkowo umniejszając wymiar a następnie całkowicie negując zbrodnię, czyniąc ją przez to, coraz bardziej doskonałą i bezkarną. By zbrodnia była doskonała, nie może pozostawiać po sobie haniebnych śladów. By pozostać zbrodnią bez śladu musi zostać wymazana z pamięci ludzi nawet tych którzy ocaleli i ich potomków. To jest powód dla, którego rewizjonizm słusznie może być kwalifikowany jako ostateczne stadium ludobójstwa. Dlatego jest to tak ważne by był karany przez prawo."

Poniżej przedstawiam fragment genialnego przemówienia Solidarity for the befallen.

20:14, kenjishinoda , Filozofia
Link Komentarze (2) »
Dietrich Bonhoeffer – radykalna wiara bez religii?

Bonhoeffer

Oni zmienili żywego Boga pośród Nas w plemiennego bożka Niemców, Francuzów, Polaków, suwerenne źródło ich wszechmocy.

Bonhoeffer był niemieckim teologiem, członkiem ruchu oporu przeciwko nazizmowi, wziął udział w spisku członków Abwery chcących przeprowadzić zamach na Hitlera, zginął powieszony w maju 1945. Był przedstawicielem radykalnej teologii(często odległej od klasycznej metafizyczno-ontoteologicznej myśli religijnej). W okresie panowania Zła w którym stare kodeksy już nie mogą obowiązywać, jedynym prawdziwie etycznym aktem jest bezwarunkowe oddanie się Drugiemu i odnalezienie miłości Boga w żywym „tu i teraz" naszego Bliźniego. Pewne podobieństwa do teologii Bonhoeffer'a można odnaleźć w głoszonej przez Derride koncepcji religion with/out religion, jak również w pewnych nurtach ateistycznego chrześcijaństwa. Można doszukać się pewnych zbieżności także z filozofią współczesnego postsekularyzmu(Zizek, Badiou) który to odrzucając substancjalną treść biblijnego nauczania, czerpie inspiracje z symbolicznego słownika chrześcijańskich dyskursów teologiczno-filozoficznych, przekładając je na ściśle świeckie teorie.

15:22, kenjishinoda , Filozofia
Link Dodaj komentarz »
Czy chiński smok poskromi afrykańskiego lwa?

Kapitalistyczna ofensywa komunistycznych Chin.

Wszystko wskazuje na to, iż Czarny Kontynent ma nowego protektora. Srogiego i póki co hojnego. Chiny postanowiły zarobić na ogromnych złożach surowców naturalnych(głównie ropy) Afryki. Przy okazji gospodarczych inwestycji, buduje się tak potrzebną dla mieszkańców Afryki podstawową infrastrukturę(lotniska, fabryki, autostrady, tamy, tory kolejowe). Zapał Chińczyków psują ekstremalne warunki pogodowe (od piekielnych upałów po wielomiesięczne opady deszczu) oraz masowo atakująca ich malaria. Za to różnej maści dyktatorzy i zwykli bandyci nie są żadną przeszkodą dla gospodarczej ekspansji azjatyckiego giganta(wystarczy wspomnieć Mugabe i Sudan). Zwykły afrykański pracownik, też nie ma się specjalnie z czego cieszyć. Podejście Chin do praw pracowniczych jest powszechnie znane i szczytem głupty byłoby przypuszczać, iż mieszkańcy kolebki ludzkości nie są wyzyskiwani i nędznie opłacani. Od taksówkarzy, przydrożnych handlarzy i robotników budowlanych od dawna można usłyszeć opowieści o „chińskich diabłach" okradających afrykańską ziemię. Afrykańskie państwa chętnie przyjmują pomoc i nawiązują gospodarczą współpracę z Państwem Środka, nie ukrywając przy tym często, iż liczą na lepsze oferty ze strony państw Zachodu(współpraca z Chinami ma być tylko straszakiem, zmuszającym Europę i USA do zaoferowania bardziej korzystnych dla państw Afryki planów gospodarczej współpracy). Największym grzechem Chińczyków jest oczywiście ich zbrodniczy deal z islamistycznym rządem w Sudanie, który jest odpowiedzialny za nadal trwające ludobójstwo w Darfurze. Chiny to główny sponsor reżimu z Chartumu, w zamian dostając sudańską ropę. Trwająca w Darfurze rzeż jest na rękę Pekinowi, gdyż trzyma z dala od roponośnych złóż europejskie i amerykańskie koncerny paliwowe.
13:20, kenjishinoda , Polityka
Link Komentarze (3) »
środa, 16 lipca 2008
Minutes to Midnight - klęska czy nowe otwarcie?

Linkin Park

What I've Done?

Bez zbytniego oglądania się na zbędną w tym przypadku argumentacje, ograniczmy się do autorytatywnego stwierdzenia wybitności twórczości zespołu Linkin Park a duetu Shinoda&Hahn w szczególności. Płyta Hybrid Theory bez wątpienia była aktem założycielskim nowego muzycznego trendu zwanego nu-metalem(czy ten nurt jeszcze żyje). Meteora była doskonałą kontynuacją i raz na zawsze zamknęła usta wszystkim impotenckim krytykom uznającym Linkin Park za zespól jednej płyty. Wystarczyło pierwszych 15 sekund z prawie każdego utworu z tych dwóch płyt, by konkurencja skomląc z podkulonym ogonem szukała lochu, który miał się stać od tego momentu ich jedynym miejscem koncertowania. Doskonałe połączenie melodycznego rocka, hardcorowych wstawek metalowych, rapu, muzyki elektronicznej, genialnych scratch'y, poetyckich tekstów i artystycznych teledysków sprawiło, iż cała sława i splendor należała do jednego zespołu. To niestety skończyło się wraz z nadejściem Minutes to Midnight. Przebąkiwano coś o nowym producencie i nowym muzycznym stylu kapeli. Nowy styl jest, szkoda, iż zdecydowanie poniżej oczekiwań. Prawie wszystkie piosenki grane na jedno kopyto, krótkie zwrotki bez powalającego tekstu i długie w kółko powtarzane refreny, zlikwidowano prawie całkowicie rap Shinody, i scratch Hahn'a, połowa klipów opiera się na ciągle dublowanych motywach walk w różnych wydaniach(od wojen, przez burdy w knajpach, po zamieszki uliczne). Nowego producenta radzę natychmiast wysłać na Syberie do tamtejszych nimfomańskich, nienasyconych miśków. Prawdopodobnie to on odpowiada za tak radykalne zmiany w muzycznym etosie grupy(nie wiere by duet Shinoda&Hahn mógł sam z siebie tak zawalić sprawę). Dowodem na słabe przyjęcie płyty wśród publiczności i fanów jest szybkie wypuszczanie nowych singli(w ciągu około 6 miesięcy wypuszczono 5 klipów, z czego teledysk do Given Up to jakiś koszmarek). Ostatecznie płyta jest dobra(gdyby to nagrał jakiś inny zespół Papa Roach lub Deftones byłaby bardzo dobra ale od Linkin Park trzeba więcej wymagać). Pierwsze dwie płyty miażdżyły konkurencje niczym panzer battalion. Minutes to Midnight została przebita choćby przez świetny ostatni album Good Charlotte Good Morning Revival(o tej płycie jeszcze kiedyś wspomnę, gdyż jest to najlepszy przejaw dekadentyzmu w muzycznych nurtach pop kultury). Sytuacje LP poprawił ostatnio wydany bardzo udany singiel nagrany razem z Busta Rhymes i najnowszy w końcu rewelacyjny klip do doskonałego utworu Leave Out All The Rest.

19:56, kenjishinoda , Epic Art
Link Komentarze (2) »
wtorek, 15 lipca 2008
Manifest Marksistowskich Graczy Polski

Manifest marksistowskich graczy Polski

Przytoczony poniżej marksistowski manifest został opublikowany w CD-Action 11/2006 (listy do redakcji).

Manifest Komitetu Marksistowskich Graczy Polski!!!!

Podstawowe tezy i postulaty.

  1. Nadrzędnym celem jest powołanie szerokiego frontu zgody i jedności graczy, który mógłby urzeczywistnić ideały światowej komunistycznej rewolucji, której skutkiem będzie powstanie nowego sprawiedliwego rynku elektronicznej rozrywki.
  2. Społeczność graczy jest bezlitośnie wyzyskiwana przez tajny sojusz dystrybutorów i producentów gier, wspieranych przez służalcze legiony tak zwanych branżowych recenzentów.
  3. Rewizjonistyczni dziennikarscy ideolodzy tacy jak Smuggler muszą natychmiast zostać wysłani na dobrą terapię do bratnich syberyjskich obozów odnowy moralnej.
  4. Nasz marksistowski front będzie dążył do stworzenia bezklasowej wspólnoty graczy.
  5. Obecne społeczeństwo jest w stanie szkodliwej dychotomii na graczy komputerowych i graczy konsolowych. Na mocy niepodważalnych praw dialektyki heglowsko-marskistowskiej z tej tezy i antytezy powstanie synteza, czyli absolutnie idealna i monolityczna komuna graczy będąca połączeniem pierwiastków konsolowych i komputerowych.
  6. Bezwzględnie trzeba przeciwdziałać szerzącej się monopolizacji rynku prowadzonej przez zachodni imperialistyczny kapitał, który bezwstydnie nakłada na graczy pańszczyznę, ustalając skandalicznie wysokie ceny gier i sprzętu.
  7. Nastąpić musi pełne otwarcie na wschodni rynek, zwłaszcza chińsko-rosyjski, który dostarcza "ilościowo" lepszych gier, sprzedawanych w systemie atrakcyjnych cen, promocji i licznych bonusów.
  8. Konieczne jest materialne wsparcie dla działającej podziemnej partyzantki, która stawia czynny opór wobec ekspansji burżuazyjnego ucisku. Dostarczając graczom niezbędnego taniego oprogramowania i sprzętu, często naraża się na represje bezlitosnych totalitarno-monarchistycznych sił policyjnych.
  9. Bojkotować trzeba sprzedaż tych gier, które wypaczając historię i rzeczywistość, promują rubaszny styl życia upadających dekadenckich zachodnich enklaw kapitalizmu i bastionów fałszywej demokracji w istocie będących jedynie rządami bandy nienasyconych oligarchów.
  10. Podstawą oceny wartości gry jest jakość jej grafiki i dźwięku. Sprzeciwiamy się przemycaniu do gier elementów intelektualnego bełkotu. Sfera ducha jest pochodną sfery materii, dlatego tym co decyduje o esencjalnej jakości gry jest zawsze wysoki poziom jej grafiki i dźwięku, które można obiektywnie oceniać na mocy nieomylnych aksjomatów marskistowsko-leninowskiej matematyki i logiki.

Dobra gra jest najwyższym dobrem bezklasowej wspólnoty graczy, przysługującym każdemu na mocy niezbywalnego prawa natury. Dlatego zaraz po urzeczywistnieniu ideałów naszej rewolucji, nastąpi sprawiedliwa redystrybucja dobrych gier.

19:55, kenjishinoda , Filozofia
Link Dodaj komentarz »
Złodzieje serc z Osaki.

Złodzieje serc z Osaki.

The Great Hapiness Space. Tale of an Osaka Love Thief

Warto polecić ten dokument emitowany ostatnio na kanale Planete. Opowiada historię ekskluzywnego host klubu Cafe Rakkyo. W tym ulukrowanym „buduarze", wystylizowani młodzieńcy, wcielając się w role męskich gejsz, oferują swe towarzystwo kobietom poszukującym prawdziwego uczucia lub przynajmniej ułudy takiego uczucia. (Choć część owych hostów przypomina raczej „przystojniaków" z Rolling Stones, niż Don Juanów, to ich ogólny styl, dobór garniturów, dodatków, biżuterii, fryzur, pierwsza klasa.) Mimo całej permisywnej otoczki filmu, ewidentnie rzuca się w oczy gorące pragnienie bohaterek filmu by posiadać swego ukochanego na wyłączność i na zawsze. Prawdziwym marzeniem złodziei serc z Osaki okazuje się pragnienie kochania jednej kobiety przez całe życie.

19:39, kenjishinoda , Epic Art
Link Dodaj komentarz »
Łukasz Czajka - Kilka kłamstw i ziarno prawdy.

 

Gdy zbyt długo spoglądasz w nicość,
Nicość zaczyna spoglądać w ciebie.


Łukasz Czajka (1984) - filozoficzny straussista, polityczny neokonserwatysta, heretycko-ortodoksyjny katolik i artystyczny dekadent. Zwolennik nu-metalu Linkin Park, japońskich anime i epickich gier konsolowych. Patronami tego bloga są Baudelaire i Petroniusz.

Wiem, że są oczy w których głębi dusza ginie.
A nie kryją w swym wnętrzu świętej tajemnicy
Puzderka bez klejnotów, bez boga świątynie.
Niebiosa w których głębi bezdennej skrywam się próżnicy

 

15:07, kenjishinoda
Link Komentarze (2) »
A Jihad for Love i Wikipedia.

Jihad for love

Święta wojna zmienia się w jihad for love.

Cóż, jednak ktoś czyta moje internetowe publikacje. Fragment z mojego tekstu na temat filmu dokumentalnego A Jihad for Love(opublikowanego na stronach portalu Europa21) został zacytowany i podany w bibliografii w polskiej edycji Wikipedi. Film wzbudził spore zainteresowanie na cały świecie. Nic w tym dziwnego, gdyż porusza kontrowersyjną kwestię relacji między homoseksualizmem a islamem. Twórcy filmu wykazują tendencje do popadania w pochopny lewicowy optymizm, twierdząc, iż islam został uprowadzony przez małą(?) ale za to głośną grupkę ekstremistów. Co do tego, iż owa „malutka grupka ekstremistów" nie daje o sobie zapomnieć i ciągle przypomina o sobie w krwawych zamachach, pełna zgoda. Natomiast co do liczebności owych ekstremistycznych grup to różne źródła szacują , iż około 10% wszystkich muzułmanów w mniejszym lub większym stopniu popiera działania fundamentalistów islamskich i uznaje stosowanie terroru za usprawiedliwione. 10% wszystkim muzułmanów to ogromna rzesza ludzi a ilu muzułmanów popiera integracje prawa państwowego i prawa szariatu? Zdecydowanie więcej.

14:19, kenjishinoda , Epic Art
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 lipca 2008
Traktat, Sarko, Kaczyński i Bruni.

Sarkozy i Jarosław Kaczyński

Rozpoczyna się spotkanie na szczycie Sarkozy-Kaczyński. Ponoć ma dojść do tajnych targów w sprawie traktatu. Wypowiedzi prezydenta Kaczyńskiego o odroczeniu podpisania Traktatu Lizbońskiego do czasu zaakceptowania go przez Irlandie, mocno zdenerwowały Sarko i europejskie media. Vaclav Klaus wypowiadający się w podobnym tonie o Traktacie nie wzbudził zainteresowania, o Irlandii jako głównym sprawcy całego zamieszania chyba nikt już nie pamięta. Nie ma się czym denerwować. Kaczyński podpisze Traktat! Jego zwlekanie mniej jest związane z niechęcią do wywierania presji na Irlandię a bardziej z przyszłą kampanią prezydencką. Być może liczy, iż ostatecznie z powodu zdecydowanego irlandzkiego Nie, Traktat ostatecznie nie wejdzie w życie, nie ratyfikując go w kampanii będzie można grać nim na dwa fronty. Dla euroentuzjastów będzie opowieść o zasługach w wynegocjowaniu Traktatu a dla eurosceptyków historyjka o tym, iż wynegocjowałem wprawdzie traktat i go popierałem ale ostatecznie go nie podpisałem i dalej jestem dobry więc możecie na mnie głosować. Miejmy nadzieje, iż francuska wizyta przyniesie dobre rezultaty(oby ludzie z otoczenia prezydenta dobrze przygotowali tę wizytę, byśmy znów nie oglądali popisów niepotrzebnych głupich gaf). Liczę także, iż polskie media zwłaszcza te brukowe darują sobie komentarze w stylu „spotkanie pięknej Bruni i poczwary Kaczyńskiej". Jeśli chodzi o sam Traktat Lizboński to skandalem jest, iż jest on ratyfikowany przez parlamenty a nie zatwierdzany w powszechnym referendum. Rozwiązanie irlandzkie było prawdziwie demokratycznym aktem. Strach przed referendum po odrzuceniu Konstytucji Europejskiej prze Francje i Holandie jest oczywisty, Traktat prawdopodobnie nie przeszedłby referendalnego egzaminu w wielu państwach. Europejczycy chcą wspólnoty europejskiej ale boją się wzrostu siły autorytarnej brukselskiej biurokracji, chętnie podejmującej decyzje ponad ich głowami bez odwoływania się do vox populi. W Polsce wynik takiego referendum też nie byłby pewny, zwłaszcza po prawdopodobnej decyzji Unii zagrażającej egzystencji polskich stoczni.

Na marginesie, być może istnieją inne powody nagłej „gorączki" Sarko. Bruni wydaje swoją nową płytę, pełną intymnych tekstów w stylu „jesteś moją kokainą". Może dowiedział się, iż ta piosenka nie jest o nim.

Tak czy inaczej Sarkozy jest jednym z najlepszych obecnych światowych przywódców, zdecydowanie warto z nim współpracować.

 

12:52, kenjishinoda , Polityka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 lipca 2008
Leo Strauss - Neokonserwatywny Mistrz?

leo strauss

The silence of the wise man is always meaningful

Na temat Leo Straussa napisano już setki oszczerczych artykułów, których merytoryczna wartość w najlepszych momentach wyrównuje poziom publikacji portalu pudelek.pl. Dowiedzieć możemy się z nich, iż Strauss był przywódcą tajnego, ezoterycznego stowarzyszenia żydowskich studentów Uniwersytetu w Chicago, odpowiada za imperialistyczne wojny w Iraku i Afganistanie i oczywiście jest żydowskim nazistom z racji prowadzenia dysput z filozofią Nietzschego, Heideggera i Carla Schmitta. Kim był naprawdę! Jednym z najważniejszych filozofów politycznych XX wieku, prowadzącym zacięte polemiki Z Kojeve'm i Voegelin'em odnowicielem myśli konserwatywnej, wybitnym sokratykiem, hermeneutą podejrzeń i krytykiem radykalnego postmodernistycznego dyskursu. Jego filozofia będzie tematem moje pracy magisterskiej Straussizm: Hermeneutyka podejrzeń przeciw postmodernizmowi.

6 podstawowych tez wyznaczających filozoficzny etos straussizmu:

1. Wielkie Księgi przeszłości są źródłem intelektualnej dumy cywilizacji zachodniej, ich uważna lektura staje się niekończącą konwersacją z najwspanialszymi umysłami ludzkości.

2. Straussistowska hermeneutyka podejrzeń opiera się na dystynkcji między egzoterycznym a ezoterycznym przesłaniem filozoficznego tekstu. Oba wymiary tekstu są ściśle ze sobą powiązane. Nauczanie ezoteryczne dostępne jest jedynie poprzez powierzchnię tekstu.

3. Najbardziej drastycznym antagonizmem w historii filozofii jest konflikt między starożytnymi i nowożytnymi.

4. Ateny i Jerozolima, rozum i objawienie to dwa antagonistyczne źródła cywilizacji zachodu. Ciągłość owego nieusuwalnego antagonizmu zapewnia witalność naszej cywilizacji.

5. Wszelka filozofia(nawet hermeneutyka) w ostateczności posiada naturę polityczną.

6. Relatywizm, pozytywizm, scjentyzm i nihilizm przyczyniają się do „zamknięcia zachodniego umysłu", destrukcji klasycznego racjonalizmu i tradycyjnej filozofii politycznej, wpędzając ponownie społeczeństwa w hobbesowski „stan natury"

Straussizm stawia sobie ambitne zadanie ponownego zakorzenienia zindywidualizowanych podmiotów w moralnych wartościach oraz przywrócenia wiary w racjonalność zachodu. Jest światłem rozumu w chaosie „woli mocy" i zwątpieniu „rozbitego zwierciadła natury". To najwznioślejszy ideał Filozofii, uprawianej przez dostojnych dżentelmenów dla, których filozofowanie nad najważniejszymi zagadnieniami ludzkiego bycia jest swoistym połączeniem naukowej, ścisłej powagi i swobodnej intelektualnej zabawy.

 

18:30, kenjishinoda , Filozofia
Link Dodaj komentarz »