Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Wszystkie odloty socjalistów utopijnych

Nowa Harmonia Socjalizm utopijny

Czas mówców dobiega kresu, już niedługo nastanie czas działaczy.

Saint-Simon – w chwili egzystencjalnego kryzysu chciał popełnić samobójstwo. Wycelowany w głowę pistolet był nabity siedmioma kulami. Tylko jedna chybiła, 5 ledwo drasnęło skórę, a jedna pozbawiła go oka. Simon przeżył i stał się guru technokratów oraz zwolenników globalnego rządu. Promował koncepcje arystokracji talentu oraz podziału na pracowite robotnice i pasożytnicze trutnie do wytępienia. Był myślicielem bardzo eklektyczny, o mocnym postmodernistycznym zacięciu. Czerpał inspirację nawet z twórczości francuskich kontrrewolucjonistów. To sprawiło, iż jego socjalizm był niezbyt ortodoksyjny. Odrzucał ideał równości, popierał działalność przynoszącą zysk i opowiadał się za wolnym handlem, który miał zapewnić światowy pokój. W jego wizji świat miał się stać wielkim przedsiębiorstwem produkcyjnym, którym zarządzaliby bankierzy. Przygotowywał projekt „nowego chrześcijaństwa, gdyż „tron absolutu nie mógł pozostać nieobsadzonym”. Nowa religia była potrzebna, by oświeceni mogli władać masami. Nie może dziwić, że powstała sekta saintsimonistów, która głosiła braterstwo pomiędzy wszystkimi ludźmi. Szybko pojawiły się plotki głoszące, że braterska miłość nie ograniczała się jedynie do słów, to zaowocowało masowym zainteresowaniem licznych lubieżników i publicznym skandalem. Jednakże, nie to było główną przyczyną klęski sekty. Pewien twórca nowego ruchu religijnego, zniechęcony swymi niepowodzeniami, zapytał Talleyranda o klucz do pozyskania nowych wiernych. Odpowiedz brzmiała: „Radzę się ukrzyżować, a następnie zmartwychwstać trzeciego dnia”.

Charles Fourier i falanster jako safe space – komiwojażer i odludek mieszkający z kotami i papugami. Miał w głębokim poważaniu całą historię filozofii. Inspirację czerpał od przypadkowo spotkanych nieznajomych, z gazet oraz z wglądów w stworzony przez siebie świat fantazji. Megalomańsko twierdził, iż Bóg wybrał maluczkiego urzędnika sklepowego, by ponownie upokorzyć możnych tego świata. W jego utopijnych falansterach miano niwelować negatywne skutki ludzkich niepowodzeń. Zalotnik, który dostał kosza mógł zawsze liczyć na pomoc „czarodziejek”, które miały koić boleści jego serca. Nad wszystkimi falansterami władze miał sprawować „omniarcha”. Napoleon dostał propozycję i …… odmówił! Zmian na świecie miały dokonywać „harmonijne armie”, którym towarzyszyć miały brygady młodych kobiet do zaspokajania potrzeb seksualnych. Bitwy w ramach „harmonijnych wojen” miały odbywać się na gigantycznych szachownicach. Miały to być wojny bez rannych i zabitych. Jeńcy mogli uzyskać lepsze traktowanie dzięki kopulowaniu ze starcami. Potencjalni zbrodniarze lub przyszli Neronowie mieli sublimować swoje zwyrodniałe skłonności, poprzez wykonywanie zawodu rzeźnika. Jeśli chodzi o życie codzienne, to miało być przepełnione zbytkiem i luksusem oraz przeplatane uprawianiem wolnej miłości na łonie dzikiej natury. Jednakże, wpierw ta natura musiała zostać naprawiona. Planowano zmienić klimat, słoną wodę zamienić w lemoniadę i wyhodować przyjazne „antylwy”.

Robert Owen – walijski reformator społeczny i zagorzały antyklerykał, który tworzył sekciarskie wspólnoty o milenarystycznym skrzywieniu. Uważał, że zło jest wynikiem negatywnych czynników społecznych, a nie wolnej woli jednostki. Był paternalistycznym pracodawcą, kontrolującym swoich pracowników i dbającym o ich wszechstronny rozwój. Oni odwdzięczali się nieróbstwem, pijaństwem i bachanaliami. W jego mniemaniu o wychowani dzieci miała decydować wspólnota, a nie jakaś tam rodzina. Do szkół przyjmowano już jednoroczne niemowlaki. Swój utopijny plan realizował w stanie Indiana, zakładając tam osadę o nazwie Nowa Harmonia (900 owenistów oraz kilkudziesięciu włóczęgów i darmozjadów). Projekt, rzekomo „demokratycznego reżimu”, szybko upadł. Kobietom nie podobały się wspólne kuchnie i pralnie. Niepokornych męskich indywidualistów frustrowała prohibicja na alkohol i papierosy. Praktyka znów rozminął się z teorią.

Źródło: Michael Burleigh - Ziemska władza. Polityka jako religia. Bardzo dobra książka.

Do przeczytania: Triumf i upadek socjalizmu oraz Rewolucyjny holocaust - żyj wolny lub giń.

21:39, kenjishinoda , Filozofia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 kwietnia 2012
Iron Sky i popkulturowa estetyzacja nazizmu

Iron Sky

Ziemia jest chora, my jesteśmy lekarstwem!

Pożegnanie z traumą nazizmu.

Czy mamy do czynienia z kolejną próbą ocieplenia wizerunku Niemców? Czy po Stalingradzie, Upadku (Iron Sky zawiera nieudaną parodię słynnej i masowo przerabianej sceny z tego filmu, lepiej rzucić okiem na przeróbkę o wpisie do indeksu z analizy matematycznej) Kobiecie w Berlinie i Gustloffie nadszedł czas na popkulturowy nazizm? Czy możemy się śmiać z nazizmu, gdyż jego trauma została już przezwyciężona? Chaplin, w swoim mistrzostwie, potrafił śmiać się z nazizmu w sposób krytyczny. Jego śmiech był mieczem wymierzonym w faszystowskiego demona. W Iron Sky ten wymiar satyry nie jest obecny. Benigni poszedł jeszcze dalej, niż Chaplin. Pokazał, iż można zrobić komedię o Szoa. Stworzył komedię, która nie wzbudza oburzenia, lecz kwestionuje realistyczno-patetyczną formę zaświadczania o Zagładzie. Dziś zmagamy się z dylematem obozów zagłady, które budowane są z klocków LEGO. Jako zabawka dla dzieci, takie klocki są nie do zaakceptowania. Natomiast, można dyskutować o ich prezentowaniu w muzealnych salach.

Oni są nazistami! Są tacy cool!

W jednej z najlepszych scen Iron Sky obserwujemy przekształcenie nazizmu w atrakcyjny produkt marketingu politycznego. Cały film przesiąknięty jest pewną fascynacją nazistowską estetyką. Mesmeryczny czar architektury Speera, norymberskich wieców, uwiecznionych w epickich filmach Riefenstahl, sprawia, iż łatwo ulec ich uwodzicielskiej mocy. Nazizm nie zapominał także o modzie. Mundury od Hugo Bossa i pojazdy od Ferdynanda Porsche, zostały uzupełnione przez wydekoltowane fashionistki, przerobione na faszystki mody. Świat Iron Sky nie ma nic wspólnego z bolszewickim dziadostwem. Faszystowska estetyka przyciąga nie tylko prawicowych konserwatystów. Na jej mesmeryzm nie są odporne lewicowe ikony popkultury (Lady Gaga, Lars von Trier), homoseksualiści (Ernst Röhm, John Galiano), a nawet Żydzi (film Fanatyk). Teza o jedności piękna i dobra staje się problematyczna. Piękno przeobraża się w nośnik zła lub jest poza dobrem i złem.

We are coming in peace!

Zakończenie filmu przynosi pesymistyczne przesłanie. Ludzkość zjednoczona w walce ze wspólnym wrogiem, zaraz po jego pokonaniu, rzuca się sobie do gardeł w Hobbesowskiej walce wszystkich ze wszystkimi. Walce toczonej o surowce skrywające się po ciemnej stronie Księżyca. Paradoksalnie, to właśnie przybycie kosmicznych nazistów przynosi pokój. Mieszkańcy Ziemi potrafią się zjednoczyć i pokojowo współpracować tylko w obliczu wspólnego zagrożenia z zewnątrz.

W ramach uzupełnienia warto rzucić okiem na dwa filmu. Kuriozalny film Surfujący naziści muszą umrzeć oraz bardzo interesujący Fatherland (naziści wygrywają wojnę i ukrywają prawdę o Holokauście, oficer SS ujawnia skrywaną prawdę o przeszłości Rzeszy, to owocuje zerwaniem relacji Hitler-Kennedy).

Do posłuchania polecam znakomity utwór Laibach – B-Mashina oraz klimatyczne Under the Iron Sky i Götterdämmerung Muss Fliegen. W klimaty filmu  dobrze wpisywałaby się też estetyka grupy muzycznej Von Thronstahl.

22:53, kenjishinoda , Epic Art
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 kwietnia 2012
Piętno Breivika. W obronie Modern Warfare.

Breivik Modern Warfare

Nasi wrogowie myślą, że kontrolują historię. Tym razem to my spiszemy ich przeznaczenie. Zajmiemy całą Europę, nawet jeśli będzie to sterta kamieni. Historię napiszą zwycięscy. Wszyscy przypomną sobie, iż los całego świata zależy od woli pojedynczej jednostki. Wszyscy siedzimy na beczce prochu. Wystarczy, że ktoś rzuci zapałkę.

Od Wertera do Modern Warfare

Breivik, w trakcie swojego procesu, zdążył już wszystkich pozdrowić gestem „wyklętego ludu ziemi” oraz rzucić złowrogi cień na gry komputerowe. Niespodziewanie oberwał World of Warcaft (avatar Breivika - Justicar Andersnordic). Powróciła też stara sprawa oskarżeń kierowanych pod adresem Modern Warfare 2. Breivik przyznał, że używał gier do trenowania strzelania i symulowania potencjalnych scenariuszy jego operacji. Czy konsolowa gra fps wystarczy do wyszkolenia sprawnego terrorysty? Nikt nie opanuje precyzyjnego strzelania z prawdziwej broni bazując na celowaniu do telewizora. To tak jakby uczyć się prowadzić samochód poprzez granie w Gran Turismo. Nie da rady! Pro Evolution Soccer nie uczyni z nikogo Messiego. Profesjonalny symulator lotu może być pomocny w szkoleniu się na pilota, ale nie prosta gra symulująca pilotowanie nowoczesnych myśliwców lub pasażerskich Boeingów. Wojsko może symulować przebieg różnych operacji specjalnych, ale nie polega to raczej na odpaleniu gry Counter Strike. Modern Warner 2 nie wyszkoliła Breivika do roli sprawnego zabójcy, choć kontrowersyjna misja No Russian mogła go zainspirować, bo widać w niej sporo podobieństw do jego operacji. Na tej podstawie nie można jednak banować gry, bo taki sam los powinien spotkać Cierpienia młodego Wertera, za ewidentne inspirowanie licznych samobójstw. Dziś Werter nie jest już groźny, bo jest książka zbyt wyszukaną i nie nadającą się do inspirowania przeciętnego, masowego czytelnika.

Przeciw zwyrodnialstwu

To wszystko nie oznacza, że twórcy gier i filmów mają wolną rękę do tworzenia najbardziej zwyrodniałych produktów. Przynajmniej dwa typy gier zasługują na zdecydowaną krytyczną ocenę. Te, które pokazują zwyrodniałą, bezsensowną przemoc dla samej przemocy (Manhunt i Postal) oraz te, które propagują ewidentnie naganne wzorce społecznych zachowań (Bully, wcielamy się w szkolnego brutala terroryzującego innych uczniów) lub przedstawiają afirmację gangsterskiego życia (seria GTA, świetna gra i jednocześnie zwodnicza apologia gangsterstwa). Na szczególna krytykę zasługują gry firmowane przez rapera 50 Centa, które trafiają na podatny grunt trudnej młodzieży, a polegają na masowym wyrzynaniu policji. To samo dotyczy się filmowych horrorów, a raczej makabr w stylu gore, które prezentują zwyrodnialców ćwiartujących w wyrafinowany sposób ludzi. W takich przypadkach nie da się wykluczyć ryzyka podpowiadania pomysłów różnego rodzaju psycholom. Inna sprawa dotyczy filmów, których już samo produkowanie urąga ludzkiej godności. W tej kategorii brylują Japończycy, wystarczy rzucić okiem na filmy pokroju Tokyo Gore Police.

Modern Warfare 3 – Epic Art Game?

Modern Warfare 2 chwaliłem już wcześniej za epickość. Dziś muszę jeszcze dodać znakomity klip ukazujący genezę wybuchu wojny rosyjsko-amerykańskiej i genialny utwór muzyczny The Enemy of My Enemy. Trzecią część serii polecam ze względu na: 1) bardzo dobry główny motyw muzyczny; 2) kozacką bitwę o Nowy York; 3) epizod z porwaniem samolotu rosyjskiego prezydenta, który kończy się spektakularną katastrofą i poszukiwaniem jego ciała pośród resztek rozbitego samolotu (klimaty iście smoleńskie); 4) Berlin rozpadający się na naszych oczach.

PS: polecam ciekawą listę 10 zbanowanych gier (na liście jest Football Manager 2005 blokowany w Chinach i Wolfenstein 3D banowany w Niemczech za zabijanie nazistów:-D)

Poniżej: cała epickość Modern Warfare 3.

Update: Zapomniałem dodać ważnego wątku. Moim zdaniem osoby wychowane na grach bardzo dobrze nadają się do sterowania wojskowymi dronami. Obycie z grami może być w tym fachu bardzo użyteczne.

21:54, kenjishinoda , Polityka
Link Komentarze (2) »
piątek, 13 kwietnia 2012
Metafizyka katastrofy. Od Świtonia do Nietzschego.

Metafizyka smoleńska, żałoba

Człowiek jest istotą poszukującą sensu. Nie mogą nikogo dziwić próby nadania sensu katastrofie smoleńskiej. Jednakże, także w tym przypadku nie unikniemy oscylacji pomiędzy wielością metafizyczno-religijnych interpretacji tej tragedii.

Mea Culpa

Katastrofa smoleńska była przejawem słusznego gniewu Boga. Była karą za grzechy. Nie była karą za grzechy narodu, lecz samego Prezydenta, który dopuścił się zdrady narodowej. Podpisując Traktat Lizboński, sprzedając polską niepodległość, wystawił się na karzącą interwencję ręki Boga. Taką interpretację zaprezentował Kazimierz Świtoń. Wcześniej, niczym Wernyhora, śmierć Prezydenta za jego występki przeciwko narodowi prorokował Bartłomiej Kurzeja.

Niezgłębiony wyrok

Tragedia smoleńska miała charakter ofiarniczy. Najlepsi z polskiego rodu zostali złożeni w ofierze na ołtarzu historii. Z tej ofiary, która jest przesiąknięta krwią męczeństwa, zrodzi się nowe życie. W chwili największego niebezpieczeństwa, rodzi się szansa ocalenia. Choć niezgłębione są wyroki Opatrzności i niedostępne ludzkiemu poznaniu, to kroczyć możemy bez lęku, wiedzieni drogami Sprawiedliwości.

Gnostycka konfrontacja

Katastrofa była przejawem odwiecznej walki dwóch równorzędnych bogów. Kolejnym epizodem w ich kosmicznej batalii. Jeden uderza bolszewicką rewolucją. Drugi odpowiada cudem nad Wisłą. Jeden wznieca pożogę ludobójczych wojen i jest demonicznym aniołem zniewolenia. Drugi odpowiada porywem międzyludzkiej solidarności, siłą bezsilnych i zło dobrem zwycięża. Jeden katyński las ciągle przystraja nowymi krzyżami. Drugi odpowiada…………..

Przemiana serca

Katastrofa musi stać się „wydarzeniem przekształcającym”. To moment graniczny, a po jego przekroczeniu nic nie może być takie jak wcześniej. Takie wydarzenie graniczne staje się zobowiązaniem do dokonania metanoi, przemiany serca. Wezwanie do przemiany życia staje się też wezwaniem do zajęcia pozycji mesjańskiej. To żyjący muszą stać się wyczekiwanymi przez zmarłych mesjańskimi wybawicielami. To oni muszą wydobyć ich z zapomnienia, zaświadczyć o ich istnieniu oraz dochować zobowiązania czuwania przy ich ciałach.

…… a gwiazdy tańczą dalej

Nietzscheańska interpretacja nie stroni od radykalizmu. Katastrofa jest wynikiem zderzenia chaotycznych, niezdeterminowanych sił kosmicznych. Katastrofy się wydarzają, tak po prostu. Ludzie są jedynie prostymi istotami, które żyją na pewnej małej planecie, gdzieś w zakątkach wszechświata. Cały czas wykrzykują wynalezione przez siebie piękne słowa, takie jak Dobro, Prawda lub Sens. Jednakże, ich planeta musi kiedyś zginąć w otchłani kosmosu. Taka jest naturalna kolej rzeczy. Wszechświat nie zatrzyma się nawet na moment. Nadal będzie trwał dionizyjski taniec gwiazd.

Poniżej: znakomity film smoleński – List z Polski.