Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
niedziela, 12 kwietnia 2009
Opus Dei - zagrożenie czy ostatnia nadzieja?

Opus Dei

Sekretna integrystyczna sekta, chrześcijańska masoneria czy też katolicka elitarna forpoczta. Czym jest Dzieło Boże.

Dziś kilka słów o chyba najbardziej kontrowersyjnej katolickiej organizacji, prałaturze personalnej Opus Dei założonej przez św. Josemarię Escrivę (lub jak to stwierdził jeden z moich akademickich nauczycieli „hiszpańskiego Rydzyka"). Prałatura do doktrynalnie liberalnych zdecydowanie nie należy, choć czytałem dzieła Escrivy i ciężko znaleźć tam jakieś inkwizycyjne tony, jakie nierzadko mu się przypisuje, raczej sporo miejsca poświęca się tematom uświęcania pracy i poprzez pracę aktywnej kontemplacji w świecie. Aczkolwiek kontrowersji także nie brakuje, wewnątrz prałatury panuje ścisła dyscyplina religijna, której podlegają zwłaszcza numerariusze, czyli świeckie osoby, które ślubowały celibat i praktykują różnego rodzaju praktyki umartwiania cielesnego od zakładania niewygodnej odzieży, przez spanie na twardych pryczach bez pościeli, aż po stosowanie włosienicy. Oczywiście w tle jest także okres dyktatury Franco podczas, której niektórzy członkowie jego politycznego gabinety byli związani z prałaturą (dziś także trwają usilne poszukiwania członków prałatury wśród członków rządów na całym świecie). Natomiast słynny Uniwersytet Nawarry do prawdziwe sanktuarium dla najwyższej kasty kapitalistyczno-burżuazyjnych biznesmenów. Don Brown strzelił gafę obsadzając w roli tajemniczego mordercy prałatury, mnicha albinosa (albinosi ponoc byli ostro wkurzeni), w Opus Dei nie ma żadnych zakonnic ani mnichów. Swego czasu miałem okres w moim życiu w którym rozważałem bliższe poznanie tajemnic prałatury. Na rozważaniach się skończyło. Polecam dwie lektury obie dostępne po polsku John L. Allen Opus Dei oraz Vittorio Messori, Śledztwo w sprawie Opus Dei. Poniżej interesujący film dokumentalny Opus Dei Revealed.

PS: otwieram nową kategorię tematyczną poświęconą religii. Tytuł Romanca o Ortodoksji, zaczerpnąłem z dzieł Chestertona. PS2: ponoć są osoby które jednocześnie należą do Opus Dei i Ordynackiej ;-p

sobota, 04 kwietnia 2009
Neokonserwatywny think-tank PNAC 2.0 Reaktywacja.

pnac neokonserwatyzm

"The process of transformation, even if it bring revolutionary change, is likely to by a long one, absent the catastrophic and catalyzing event, like a new Pearl Harbor."

Najbardziej kontrowersyjny think-tank wszechczasów Project for the New American Century, zakończył swoją działalność. W sieci ciągle jest dostępna jego strona ale spełnia w tej chwili funkcje jedynie archiwalne. W różnych momentach jego działalności był on wspierany przez takich intelektualistów, polityków i aktywistów jak Kristol, Kagan, Wolfowitz, Podhoretz, Rumsfeld, Cheney, Fukuyama, McCain, Abrams, Muravchik, Bennett, „Jeb" Bush, „Scooter" Libby, Weigel, Bolton, Zoellick, Pipes, Perle, Kirkpatrick, Krauthammer. To w tym środowisku przygotowany został słynny raport Rebuilding America's Defenses. Wielu krytyków neokonserwatyzmu widziało w nim tubę amerykańskiego imperializmu oraz nowe Mein Kampf. W zbiorowej pamięci opinii publicznej na lata utkwi doktryna „zmiany reżimu" (regime change), postulująca potrzebę wywierania wszelkimi możliwymi środkami (od dyplomatyczno-ekonomicznych po militarne) presji na notorycznie gwałcące fundamentalne prawa człowieka dyktatury, destabilizujące zapalne regiony świata i terroryzujące wspólnotę międzynarodową. Realizacją tej doktryny stały się - ciągle odległa od sukcesu - interwencja w mateczniku Al-Kaidy Afganistanie, oraz interwencja w Iraku zakończona pełnym odsunięciem od władzy zbrodniczego reżimu Husseina i ustanowieniem prozachodniego rządu. Natomiast słynne słowa przytoczone jako motto tego wpisu stały się fundamentem wszelkich spiskowych teorii twierdzących, iż zamachy z 9/11 to „inside job". PNAC to już przeszłość, czas na nową inicjatywę Foreign Policy Initiative FPI. Dopiero powstały nowy neokonserwatywny think-tank, skupiający się na problematyce polityki zagranicznej, kierowany jest przez Williama Kristola i Roberta Kagana co zapewnia kontynuację linii PNAC. Podaje namiary na fragmenty video przedstawiające jeden z pierwszych projektów nowego think-tanku Afganistan: Planning for Successe Poniżej przedstawiam słynny lewacki klip na temat PNAC.

J-Pop/Rock, Exile, Petroniusz & Vanity Fair.

J-pop J-rock Exile

Zapraszamy na Targowisko Próżności.

Dziś inauguracja nowego działu tematycznego na blogu. Na Targowisku Próżności w przyszłości pojawią się Balanciaga, Dior, Ferretti, Gautier, Givenchy, Kenzo, Miyake i oczywiście sam mistrz Lagerfeld, który swego czasu pokusił się o sformułowanie kilu awangardowych tez filozoficznych. W jego mniemaniu zapewne bardzo błyskotliwych i przenikliwych, tym bardziej będzie trzeba szybko pozbawić go tych złudzeń. Gremlinów w stylu Jacykowa i innych Arcadiusowych asów tu nie będzie. Przemożne, mroczne wpływy Baudelaire'a trzeba zrównoważyć, epikurejską ironią i zabawą życia w stylu arbitra elegantiarum Petroniusza. Dziś na otwarcie japoński zespół Exile, typowy produkt azjatyckiej, taśmowej produkcji. Azjatycka popkultura to prawdziwy fenomen, zespoły muzyczne są tam produkowane na zawołanie i to milionami. Zespół istniejący 2 lata ma często na koncie 10 wydanych albumów, w tym 3 to albumy z serii Best of... Jeśli w danym tygodniu mamy jakąś listę Top 10 to w następnym tygodniu wszystkie piosenki na tej liście są nowościami a o hitach z poprzedniego tygodnia nie pamięta pies z kulawą nogą. Postmodernizm pełną gębą. Pioseneczki w większości oczywiście są wariacjami na temat miłości, zwykle nieszczęśliwej. Choć generalnie wiele w nich mało interesującego muzycznie smęcenia (całe szczęście, iż nie wiemy jaki jest dokładnie tekst piosenki ale mój męski instynkt podpowiada mi, iż tekst nie jest raczej na poziomie Statku pijanego Rimbauda), powtarzania typowych klisz, to w przeciwieństwie do zachodniego nachalnego erotyzmu, jest to muzyka bardzo delikatna, romantyczna, sentymentalna i opowiadająca historie prawdziwie szlachetnej i wymagającej miłości. Dziś jednakże najważniejsza dla nas jest prezentowana w bardzo atrakcyjnych klipach moda zarówno kobieca jak i męska, która prezentuje doskonały poziom godny naśladowania od ogólnego stylistycznego konceptu ubioru, poprzez stylizacje i dobór fryzur aż po efektowne dodatki. Tu nie mam mowy o stylistycznych potworkach w stylu Tokio Hotel lub Dody. Zainteresowanym azjatycką popkulturą polecam koreański, anglojęzyczny kanał Arirang i program Pop in Seul, także dlatego, iż zwykle prowadzą go bardzo fajne prezenterki;-) Poniżej zespół Exile w jakże awangardowej piosence Touch the Sky.

21:22, kenjishinoda , Vanity Fair
Link Dodaj komentarz »