Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
środa, 31 marca 2010
Brave Neocon Last Dance.

Bush Blair

Mogę przeprosić za to, iż nie odnalazłem broni masowego rażenie. Nigdy jednak nie przeproszę za obalenie jednego z najgorszych dyktatorów w historii ludzkości.

Tony Blaire jest często postrzegany jako przedstawiciel Trzeciej Drogi, owego dziwnego ideologicznego tworu, intelektualnie wspieranego między innymi przez takich myślicieli jak Anthony Giddens. Tak naprawdę przez większość swej politycznej kariery był neokonserwatystą. Przejmując władzę gwałtownie odciął się od socjalistycznych tradycji Partii Pracy, kontynuując neoliberalną politykę Thatcher. To on przyczynił się w 1995 do usunięcia z programu laburzystów klauzuli nawołującej do wprowadzenia wspólnej własności środków produkcji. Choć został zwolennikiem tezy Fukuyamy głoszącej, iż po upadku komunizmu jedynym prawomocnym systemem ekonomicznym jest wolnorynkowy kapitalizm, nigdy nie przeistoczył się w hardcorowego libertarianina wierzącego w spontaniczny ład niewidzialnej ręki rynku, twardo obstając przy potrzebie stworzenia silnego państwa, które nie mogąc być neutralnym światopoglądowo ma obowiązek upominać się o wartości pomijane przez rynek. Prywatnie liberalny światopoglądowo (co nie jest niczym zaskakującym wśród neokonserwatystów, wśród których znajdują się także wyznawcy judaizmu, ateiści i katolicy) zawsze doceniał ważną rolę religii w życiu społecznym obywateli, co zaowocowało jego wsparciem dla szkół religijnych. Zawsze też wyrażał afirmację dla potencjału nowoczesności i konieczności humanitarnych, antytotalitarnych interwencji zbrojnych od Sierra Leone, przez Bałkany aż po Irak i Afganistan.

Poniżej zwiastun filmu Autor widmo, ewidentnie nawiązującego do politycznej kariery byłego premiera. Filmu jeszcze nie widziałem ale mam nadzieje, iż dobre recenzje i prestiżowe nagrody wynikają tylko z merytorycznych walorów filmu a nie są motywowane korporacyjną solidarnością z reżyserem i chęcią pognębienia byłego premiera przesłuchiwanego w procesach poszukujących jego wojennych zbrodni.

Update: Obowiązkowo do przeczytania tekst Truth and Fiction in Polanski's The Ghost Writer.

Autor Widmo Neokonserwatyzm Tony Blair

sobota, 27 marca 2010
Baudelaire - Przekleństwo Czasu.

Baudelaire Przekleństwo Czasu

Trwaj chwilo, jesteś taka Piękna.

Czas o którym wspomnimy w tych kilku chorobliwych wersach jest czasem subiektywnego, intymnego, egzystencjalnego przeżywania czasowości ujętej w intuicyjne poetyczne metafory. Czas Baudelaire’a zawsze idzie w parze z materią, przymusem ruchu i działania oraz ze skończonością ludzkiego istnienia kończącego się śmiercią. Zauważmy, iż wraz z narodzinami nowoczesności radykalnej dynamizacji i przyspieszeniu uległy wszelkie przejawy codziennego życia. Dochodzi do kolejnych rewolucji naukowych, wprowadza się wielkie projekty modernizacyjne, rodzi się kapitalizm i wielkie miasta molochy. Melancholiczny spacerowicz dostrzega iż potężne siły nowoczesności ożywione przez modernizujące świat mieszczaństwo wymknęły się jej spod kontroli. Mieszczaństwo staje się marksowskim czarnoksiężnikiem, który wyzwolił mroczne siły, których nie może okiełznać. Tak w entuzjastyczny dynamizm nowoczesności zakrada się chaos, wszelka prawda i wiedza zaczynają ulegać uczasowieniu i „wszystko co stałe rozpływa się w powietrzu”. Jednakże jedna z wielu frakcji modernistycznej rewolucji ta scjentystyczno-pozytywistyczna, nastawiona na modernizację i racjonalne ucywilizowanie wszelkich przejawów życia podjęła się próby okiełznania owego chaosu poprzez formalizacje i standaryzację codziennych czynności oraz rygorystyczne podporządkowanie się ustalonemu grafikowi każdego dnia. Od tego momentu każdy musi mieć zegarek i dostosować się do jego rozkazów. Jeśli tego nie uczyni żyje według barbarzyńskich reguł nie jest nowoczesny. Spontaniczny ruch miasta molocha został uregulowany przez sygnalizację drogową i kodeksy ruchu oddzielające rygorystycznie przestrzeń dla pojazdów i ludzi.

Baudelaire wymienia trzech bohaterów rodzącej się nowoczesności. Pierwszym jest Zawalidroga czyli osoba obdarzona dyspozycją konserwatywną, tradycjonalista, który nie chce poddać się procesowi unowocześnienia. Jest uosobieniem świata przeszłości, jego widmem, stojąc na drodze postępu modernizatorów musi zostać z niej starty i nie zasługuje nawet na pamięć o nim. Drugim jest Tłum, zatracony w monotonni życia w czasach mechanicznej reprodukcji. Wyrzekając się wszelkiej refleksji pogrążony w automatycznym wykonywaniu powtarzalnych czynności nie doświadcza przekleństwa czasu, żyjąc niczym witkiewiczowska „szczęśliwa maszyna”. Trzecim bohaterem jest nieliczna grupa podejmująca się radykalnej refleksji nad kondycją człowieka, wystawiając siebie na doświadczenie trwogi. Nie są to szczęśliwcy lecz Przeklęci doświadczający przekleństwa czasu i bycia ku śmierci.

Monotonia codziennego życia wywołuje patologiczną reakcję kultu „zmiany dla samej zmiany”. Potencjał emancypacyjny szybko się jednak wyczerpuje, gdyż taka zmiana okazuje się płytka, banalna, pozbawiona głębi i poważniejszego znaczenia. Szybko zostaje zasymilowana w system mechanicznej reprodukcji. Innym sposobem radzenia sobie z tyranią czasu jest upijanie się winem, haszyszem, cnotą, ascezą. Czymkolwiek byle zapomnieć o zginającym nasz kark czasie. Są to jednak jedynie, mówiąc językiem Marksa opiaty dla mas w języku Baudelaire’a sztuczne raje.

Można jednak podjąć próbę prawdziwej ucieczki od tyranii Czasu poprzez dwa rodzaje transgresji. Po pierwsze pozytywna transgresja ku górze, ku doświadczaniu wieczności, wiecznego trwania teraz. W akcie ekstazy artystycznego twórczego aktu lub w kontemplacji piękna otwieramy się na wieczną prawdę Całości Bytu. Nasze życie staje się czymś więcej niż życiem. Po drugie negatywna transgresja ku dołowi, ku doświadczaniu nicości. Próbując dokonać tej transgresji konfrontujemy się z traumatycznymi przynoszącymi cierpienie wydarzeniami, które wytracają nas z czasu w bezczas. Pozytywna transgresja ku wieczności nie może się dokonać na drodze doświadczenia mistyczno-religijnego. Mistyczne zjednoczeniem wymaga relacji miłości pomiędzy jednoczącym się mistykiem i absolutem. Bóg dla Baudelaire’a nie ma być Bogiem kochającym, lecz jedynie surowym potępiającym sędzią. Do transgresji w obie strony możne doprowadzić doświadczenie erosa/miłości. Kobieta otwiera zarówno na doświadczenie wieczności (poematy Hymn do Piękna) jak i w przypadku demonicznej kobiety fatalnej na doświadczenie nicości (poematy Trucizna). Wszystko to współgra z heglowskim przeświadczeniem, iż to właśnie w spojrzeniu innego człowieka możemy ujrzeć nicość nazwaną przez Hegla „nocą świata”.

Poniżej kolejny utwór tworzący dekadencki soundtrack. Tym razem prawdziwy hit zespół Him – When Love and Death Embrace.

PS: Wracam po dłuzszej przerwie spowodowanej awariami sprzętu i przygotowaniami do konferencji na temat Czasu.

13:44, kenjishinoda , Epic Art
Link Komentarze (2) »
niedziela, 14 marca 2010
Agora - Śmierć w Aleksandrii.

Hypatia z Aleksandrii

Było takie miasto, perła wschodu w którym u kresy cywilizacji starły się wielkie namiętności. Miłości do kobiety, wierności filozofii, sprawiedliwości społecznej i religijnej gorliwości.

Życie i tragiczna śmierć wybitnej matematyczki, astronomki, neoplatońskiej filozofki Hypatii z Aleksandrii szybko stały się obiektami legendyzacji. Oświeceniowcy tacy jak Toland bądź Wolter uczynili z niej symbol  antychrześcijańskiej ideologii, choć Ona sama miała wśród swych uczniów wielu chrześcijan. Krytykowała naganne posunięcia kościelnych hierarchów nie negując prawa chrześcijan do ich podmiotowego traktowania. Starano się także ubierać Hypatię w szaty zwolenniczki wyzwolenia seksualnego opartego na transgresji obyczajowych tabu. Małe to szanse by zwolenniczka neoplatonizmu skłaniała się bardziej ku rubasznej przyjemności niż skromnej, ascetycznej cnocie. Pomijając tworzone przez wieki ideologiczne profile, Hypatia była przede wszystkim Klejnotem filozofii.

Film Agora bardzo dobrze ukazuje dlaczego współczesna radykalna lewica od Agambena przez Badiou aż po Zizka w ramach modnego postsekularyzmu wplątała się w burzliwy romans z wczesnym antycznym chrześcijaństwem. Kluczem jest postać młodego zakochanego w Hypatii niewolnika o imieniu Davus. Radykalni mnisi pokazują mu świat w którym będzie mógł podmiotowo uczestniczyć w życiu społeczno-politycznym. Pokazują, iż świat elitarnej antycznej filozofii przy całej swej mądrości, nie jest zainteresowany zniesieniem niewolnictwa i dopuszczeniem do głosu pariasów tego świata. Tego swoistego elitaryzmu nie mogło przezwyciężyć wielu najwybitniejszych filozofów i etyków antycznego, pogańskiego świata. Sama Hypatia choć traktowała niewolników z szacunkiem, tolerowała usankcjonowane niewolnictwo i w porywach gniewu nie szczędziła swym sługom obraźliwych uwag. Dlatego mnich Ammoniusz, gdy namawia Davusa do podzielenia się z nędzarzami chlebem swych panów zdobywa jego dusze. Cud dawania chleba czyni niewolnika wolnym. Kilka lat później chleb skrywany w torbie zamieni się w kamienie. Radykalni mnisi szybko stają się podobni do elity rewolucyjnego proletariatu. Jedni i drudzy wyjęci spod prawa. Mnisi służą tylko Bogu, rewolucjoniści tylko Historii. Na horyzoncie ich planów odmalowują się obrazy „nowej ziemi i nowego nieba”. Wojownicy Chrystusa nie wahają się przeciwstawić politycznym władzom, nie ulękną się pretorianów. Z poczuciem wyższości zarzucą kamieniami prefekta Aleksandrii żądając ukorzenia władzy. Uniwersalizm pawłowego chrześcijaństwa przekraczającego wszelkie partykularne różnice przyciąga lewicowych teoretyków. Nie może tego uczynić judaizm, gdyż zawsze będzie on partykularną, skażoną trybalizmem religią jednego „elitarnego” narodu wybranego a komunistom będzie się dodatkowo kojarzyć z kapitalistycznym wyzyskiem przedsiębiorczych żydowskich bankierów.

Zwróćmy też uwagę na postać biskupa Cyryla próbującego połączyć władzę religijną i polityczną.  Paradoksalnie idąc w tym kierunku realizuje on platoński projekt rządów filozofa-króla. Filozof-król łączy władzę duchowa i stricte polityczną, dokładnie w takich kategoriach postrzegał Mojżesza filozof żydowski Majmonides, właśnie jako przykład platońskiego filozofa-króla, łączącego przymioty wiedzy/władzy. Prorok posiada najwyższą wiedze, gdyż przemawia do niego i kieruje nim sam Bóg. Filozof-król posiada wiedzę gdyż poprzez dialektykę lub noeze dotarł do wiecznych idei i zdobył upragnioną episteme.

Chciałbym jeszcze skomentować tragiczną miłość niewolnika Davusa do Hypatii, zwłaszcza jej dramatyczny koniec jednakże zdradziłbym zbyt dużo kluczowych elementów fabuły więc tego nie uczynię. Film pełen jest płonących emocji miłości do ukochanej, wierności przyjacielskiej, oddania nauce, religijnego uniesienia, politycznej rywalizacji i tragicznej śmierci. Do obejrzenia wywiad z prof. Marią Dzielską. Poniżej zwiastun filmu Agora.

biskup Cyryl

sobota, 06 marca 2010
Sekretne życie Matki Teresy.

Matka Teresa

Czy zaćmienie wiary było jej błogosławieństwem?

Pośmiertne opublikowanie listów i wspomnień Matki Teresy poważnie wstrząsnęło procesem jej beatyfikacji. Z zapisków wynikało bowiem, iż traciła wiarę, nie czuła obecności Boga w sakramentach, doświadczała duchowej pustki której nie mogła przezwyciężyć modlitwą pozostającą bez odpowiedzi. Religijni apologeci dostrzegali w tym dowód na potwierdzenie tezy, iż nawet ludzie bardzo religijni dalecy są od ślepej fundamentalistycznej wiary. Zmagając się z głębokim sceptycyzmem, codziennie przeżywają dramat wiary. Sekularyści uznali owe intymne zapiski za dowód hipokryzji, zakonnicy wierzącej jedynie na pokaz, by nadal korzystać z blasku otaczającej ją sławy i religijnego uwielbienia. Watykańscy teologowie pracujący przy procesie beatyfikacyjnym uznali, iż Matka Teresa doświadczyła podobnego stanu duchowego do tego przeżywanego przez samego Jezusa podczas ukrzyżowania gdy wypowiadał traumatyczne słowa: Eli, Eli, lema sabachthani. Swego czasu druzgocący i niestroniący od wulgaryzmów atak na misjonarkę z Kalkuty przypuścił Hitchens w swej kontrowersyjnej książce The Missionary Position. Mother Teresa in Theory and Practice. Zarzucił jej niski standard opieki nad chorymi, wspieranie satrapów Haiti i radykalnie ateistycznego, komunistycznego reżimu Albanii. Zbrodnią nazwał reakcyjne i umacniające wielką nędze poglądy głoszące, iż bieda i cierpienie są wyrokami Boga, dlatego trzeba je w pokorze przyjąć. Do obejrzenia Hitchens v.s Donahue. Poniżej pierwsza część kontrowersyjnego dokumentu Hitach Hell’s Angel.

piątek, 05 marca 2010
Skywalker i Alkibiades - dwa studia politycznego upadku.

Sokrates Alkibiades

Powyżej Sokrates wyrywa Alkibiadesa z objęć zmysłowości. Raczej mało skutecznie.

Zacznijmy od stwierdzenia, iż by logos filozofii mógł się przekształcić w dia-logos, filozof musi skierować swe kroki ku miastu, ku polis. Musi powrócić ze świata wiecznych idei bądź, niczym Zaratustra, musi opuścić góry. Jednakże mieszkańcy polis – owej pełnej gwaru i złudnych opinii jaskini – z rzadka jedynie gotowi są podjąć trud niemal „syzyfowej pracy” dążenia do osiągnięcia episteme, najczęściej podejrzliwie spoglądając na nieustannie zadających nowe pytania dziwnych przybyszów. Demos niejako ze swej natury przeciwny jest filozofii, nie znosząc kąsania sokratejskiego gza. Przeto by filozoficzny dia-logos nie stał się sofistyczną igraszką, lecz agonicznym twórczym sporem, uszlachetniającym dusze jego uczestników, filozof musi poszukać grona wiernych przyjaciół gotowych wykraczać poza teoriopoznawczą perspektywę w której panuje przygodna, partykularna doxa. By tego dokonać miłośnik mądrości musi w gwarze rynku, wykorzystując filozofię polityczną - która jest publicznym objawieniem się filozofii – przyciągnąć do siebie towarzyszy, których oprócz pragnienia odkrywania prawdy, połączy także philia, by mogli w duchu szczerości i pełnego zaufania „bezinteresownie dociekać istoty rzeczy”. Dlatego Sokrates wkracza na agorę, by zapolować na przyszłych filozofów. Owymi wybrańcami, których dusze w najdoskonalszym stopniu gotowe są by podjąć wyzwanie rzucone przez filozofię, są ci, których ambicja polityczna i pragnienie władzy są największe. Jeśli ich pragnienie samodzielnej władzy zastąpi pełna autonomia krytycznego myślenia, niespętanego żadnymi odgórnymi autorytetami, gdy ich oddanie służbie społeczeństwu, przemieni się w bezinteresowne oddanie się dociekaniom filozoficznym, wtedy swoista dialektyka uwodzenia zakończy się powodzeniem i młodzi adepci polityki zostaną „uprowadzeni dla filozofii”.Przy tej okazji zastanówmy się czy  sława Platona, jako najwybitniejszego ucznia Sokratesa, nie jest jedynie wynikiem wielkiej porażki Filozofa, jaką jest klęska filozoficznej edukacji Alkibiadesa. Ów szlachetnie urodzony, bardzo inteligentny, ambitny politycznie, znakomity wojownik i urodziwy młodzieniec o bardzo erotycznej duszy, mógł zostać  wybitnym platońskim filozofem-królem.  Sokrates chcąc „uprowadzić” Alkibiadesa dla filozofii, podjął się ryzykownej gry o wysoką stawkę. Tymotejska pasja i pragnienie wielkości – by nie powiedzieć wola mocy – okazały się silniejsze, niż uszlachetniające siły filozoficznego erosa. Alkibiades stając się buntownikiem, zdrajcą i sprzymierzeńcem tyranów, ostatecznie wyrzekł się mądrości i światła Apolla, oddając się szaleńczemu tańcowi Dionizosa.

Klęska ekonomii tymotejsko-erotycznej, stała się także przyczyną innego głośnego politycznego upadku. Chodzi oczywiście o Anakina Skywalkera wielką nadzieję Zakonu Jedi i potencjalnego mesjasza galaktycznej republiki. W Zemście Sithów mamy do czynienia z wyjątkowo ciekawą sytuacją polityczną. Pluralistyczna i przesiąknięta ideałami multikulturalizmu Republika za swych najcenniejszych obrońców obiera członków wybitnie elitarystycznego i niedemokratycznego zakonu. Zagrożenie zewnętrzne nie doprowadziło do upadku Republiki. Jak zwykł powiadać Hegel zagłada przychodzi zawsze z wewnątrz, z samego centrum demokratycznych, parlamentarnych instytucji. Zdrada Skywalkera była jedynie ostatnim akordem, dopinającym dzieło zniszczenia demokratycznego ładu skorumpowanego do takiego stopnia, iż podważył on sam swoje własne fundamenty (Weimar się kłania). Sam Skywalker jako potencjalny niepokalany mesjasz nie upada pod wpływem rządzy władzy ani ideologicznego zaślepienia. Tkwiące w nim dobro jest zbyt potężne by takie prostackie pokuszenia mogły nim zawładnąć. Do zguby może go przywieść jedynie miłość/eros. Imperator oferuje mu potęgę imperium, wszystkie jego oferty zostają odrzucone. Wtedy sięga po ostatniego asa, oferując możliwość ocalenia Padme przed śmiercią. Najlepsi upadają jedynie przez miłość/erosa. Do poczytania Zizek o Zemście Sithów. Poniżej The Fall of Anakin Skywalker.

21:43, kenjishinoda , Filozofia
Link Komentarze (4) »