Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
środa, 28 grudnia 2011
2012 - The Illusive Man Year?

The Illusive Man Mass Effect 2

Na początek fragment o „człowiek fatalnym”, który stanie się przeznaczeniem Europy.

„Znam swój los. Kiedyś z moim nazwiskiem zwiąże się wspomnienie […] – kryzysu, jakiego jeszcze na ziemi nie było, najgłębszego konfliktu sumień, rozstrzygnięcia przeciw wszystkiemu, w co dotąd wierzono, co popierano, święcono. Nie człowiek ze mnie, lecz dynamit. […] Przeczę, jak nigdy jeszcze nie przeczono, a mimo to jestem przeciwieństwem ducha negującego. […] Przy wszystkim tym jestem też z konieczności człowiekiem fatalnym. Gdy bowiem prawda wkroczy do walki z kłamstwem tysiącleci, będziemy mieć takie wstrząsy, konwulsje trzęsień ziemi […], o jakich się nam dotąd nie śniło. Pojęcie polityki przejdzie wówczas w wojnę duchów, wszelkie wytwory władzy dawnej społeczności zostaną wysadzone w powietrze – wszystkie opierają się na kłamstwie; nadejdą wojny jakich jeszcze na Ziemi nie było. Dopiero ode mnie zacznie się na Ziemi wielka polityka.”

Nietzsche był zwolennikiem koncepcji „wiecznego powrotu”. Powtarzające się cykle nie są nigdy identyczne. Zawsze pojawiają się różnicujące anomalie. Czas wielkich tytanów, którzy władali światem w blasku słonecznego światła, musi przeminąć. Zastąpią ich ludzie skrywający się w bezpiecznym cieniu świata zaawansowanych technologii. To oni staną się nowymi, iluzorycznymi i zwodniczymi widmami nawiedzającymi świat. Skąd mamy wypatrywać ich nadejścia? Tak Nietzsche zakończył swoją charakterystykę narodu niemieckiego: powinniśmy się chlubić naszym imieniem – nie na daremno zwiemy się „tiusche” narodem, narodem „łudzącym”. Pamiętajmy, że tam gdzie wzmaga się niejawna dominacja, rozkwita otwarty opór.

Poniżej: The Illusive Man Theme z gry Mass Effect 2.

15:13, kenjishinoda , Filozofia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 grudnia 2011
Mistyczne życie św. Tomasza z Akwinu

Św. Tomasz z Akwinu Eckhart mistyka i metafizyka

Raynalde, non possum!

Poranek 6 grudnia. Czas wspominania św. Mikołaja. Mszę odprawia Tomasz z Akwinu, wielki mistrz scholastyki. W trakcie mszy Akwinata doświadcza mistycznej wizji, po której porzuca swoją filozoficzną pracę i milknie. Swoje milczenie przerywa tylko po to, by skomentować Pieśń nad pieśniami, starotestamentowy poemat o miłości duszy do Boga (niestety tekst się nie zachował). Sekretarz wielkiego scholastyka uparcie prosi mistrza o kontynuowanie pracy ku chwale Boga i oświecenia świata. Św. Tomasz uparcie powtarza: „Reginaldzie, nie mogę! Nie mogę, ponieważ wszystko co napisałem, w porównaniu do tego co zostało mi objawione, wydaje się słomą”. Tu kończy się moc dyskursywnego rozumu. Rozpoczyna się proces przekroczenia metafizyki.

Scholastyczny pojedynek rozumu i intelektu.

Scholastyka jest filozofią chwalącą potęgę ludzkiego umysłu. Człowiek może (przynajmniej do pewnego stopnia) poznać i zrozumieć Boga. Dogmaty wiary można uzasadnić poprzez odwołanie się do racjonalnych argumentów. Rozum dyskursywny (ratio), to fundament budujący scholastyczną metafizykę. Intelekt (intellectus) pozwala na niezapośredniczone wniknięcie w istotę rzeczy i bezpośrednie doświadczenie istnienia (esse). Rozum dyskursywny w konfrontacji z intelektem doświadcza swoich poznawczych ograniczeń. Czy scholastyczna metafizyka jest Wittgensteinowską drabiną, którą trzeba odrzucić, by zwracając się ku światłu intelektu, utorować drogę mistyce. Mistyka i scholastyka nie są śmiertelnymi wrogami. Młody Heidegger był przekonany, że ukrytym podłożem scholastycznych systemów metafizycznych jest mistyczne życie duchowe. Św. Tomasz wyznaczył drogę ku przekroczeniu metafizyki. Ktoś inny musiał nią podarzyć.

Proszę Boga, by mnie uwolnił od Boga.

Co jeśli niezapośredniczone doświadczenie istnienia Boga nie jest przekroczeniem metafizyki? Może jest jej zwieńczeniem? Może intelekt wkłada sobie na głowę koronę metafizyki? Może trzeba wykonać jeszcze jeden radykalny krok? Następcą św. Tomasza na jego akademickiej katedrze został Mistrz Eckhart. To on musiał wykonać decydujący krok i skoczyć w boską otchłań. O Bogu możemy powiedzieć tylko tyle, że On jest i czym nie jest. Wszystkie święte imiona jakie nadaliśmy Bogu są tylko Jego powierzchnią. Za nimi skrywa się ukryta, niepoznawalna boska otchłań (Abgrund). Dusza w swoim odosobnieniu pozwala Bogu być (Gelassenheit/letting-be). Otwierając się na Jego tajemnicę, dusza rzuca się w intymne objęcia Boga. Prawdziwie transcendentnego Boga, który jest „Całkiem Innym” (Tout Autre/Wholly Other). Dusza prosi Boga, by ją uwolnił od Boga metafizyki, filozofii i rozumu.

PS: (1)Posługując się intelektem stajemy się podobni aniołom. Istoty anielskie nie poznają dyskursywnie, lecz na mocy bezpośredniego i całościowego wglądy w istotę rzeczy. (2) Sceptycy twierdzą, że za nagłe milczenie Akwinaty odpowiadał udar mózgu, a nie mistyczna wizja.

Do przeczytania: John D. Caputo – Heidegger and Aquinas. An Essay on Overcoming Metaphysics. Poniżej: Hans Zimmer – God Particle.

piątek, 16 grudnia 2011
Zmarł Christopher Hitchens 1949-2011

Zmarł Christopher Hitchens Death

Golden boys and girls all must,
As chimney sweepers, come to dust.

Hitch był sokratejskim intelektualistą, wrogiem totalitaryzmów, zaciekłym antyteistą, miłośnikiem whisky, lewicowcem z mocnym neokonserwatywnym odchyleniem, krytykiem aborcji, wulgarnym buldogiem i porywającym publikę mówcą.

Dziś przypominam wcześniejsze wpisy, które ukazują blaski i cienie intelektualnego dziedzictwa Hitchensa.

  1. Waterboarding – Christopher Hitchens z tamtej strony podtapiania.
  2. Christopher Hitchens - Agent Provocateur.
  3. Christopher Hitchens cierpi na raka przełyku.
  4. Christopher Hitchens - Collision.
  5. Długi marsz Hitchensa.
  6. Ciemna noc ateistów i wierzących.
  7. Sekretne życie Matki Teresy.
  8. The story from the Orwellian nation.
  9. Diana: The Mourning After - Hitchens Perspective.
  10. Epickie starcie: Hitchens vs Ramadan.
  11. Wiele twarzy Christophera Hitchensa.
  12. The Clash with Tony Blair and Michael Moore.
  13. Jak Hitch zniszczył Clintona i jego bunga bunga.

czwartek, 01 grudnia 2011
Kara śmierci - starcie oświeconych

Kara smierci Kant Beccaria Robespierre

Czy kara śmierci jest niehumanitarna? Czy dożywotnie pozbawienie wolności odziera z człowieczeństwa? Czy kat jest fundamentem sprawnie funkcjonującego państwa?

Kant o konieczności kary śmierci

Wieloletnie więzienie nie może stanowić rekompensaty za straty spowodowane przez morderstwo. Kara śmierci powinna być zadawana bez dręczenia i upadlania skazanego. Społeczeństwo odstępując od wykonywania kary śmierci ściąga na siebie hańbę, zostaje splamione krwią ofiar i dokonuje obrazy sprawiedliwości. O każe śmierci decyduje stopień niegodziwości czynu. Niegodziwość zdrady stanu musi być karana karą główną. Kant rozważa dwa wyjątkowe przypadki zabójstw, dokonanych w obronie honoru, wobec których można rozważyć powstrzymanie się od wykonania kary śmierci na ich sprawcach. Pierwszy przykład dotyczy obrony honoru oficera, któremu zarzucono tchórzostwo na polu walki. Oficer nie może odzyskać honoru na drodze sądowej, musi stanąć do pojedynku i zaryzykować utratę życia. Drugi przykład dotyczy kobiety, która utraciła honor rodząc nieślubne dziecko. Wyrok sądu nie może przywrócić utraconej godności. Kobieta chroniąc swój honor może posunąć się do dzieciobójstwa. Oba przypadki kwalifikują się jako zabójstwa, lecz nie jako morderstwa. Oba czyny są karygodne, ale, zdaniem Kanta, można rozważyć w tych przypadkach odstąpienie od stosowania kary śmierci. Kant uznawał koncepcję Beccarii za zbiór sofizmatów.

Beccaria w obronie swoich „sofizmatów”

W filozoficznej refleksji nad karą śmierci, to właśnie markiz Beccaria dokonał „przestawienia wajchy”. Stwierdził on, że potencjalnych przestępców najbardziej odstrasza długotrwałość kary, a nie jej surowość. Kara śmierci powinna być zastąpiona przez wieloletnie i pełne udręki (ciężkie prace fizyczne) pozbawienie wolności, sprowadzające skazanego do roli jucznego zwierzęcia. Kara śmierci powinna zostać zniesiona, ponieważ sprzyja zwiększeniu liczby zabójstw, których celem jest likwidacja świadków przestępstw. Kara śmierci za gwałt pedofilski prowadzi do częstszego zabijania molestowanych dzieci. Gwałciciel obawiając się kary śmierci, nie poprzestaje na zastraszeniu ofiary, lecz częściej decyduje się na jej uśmiercenie. Kara śmierci jest dopuszczalna tylko w sytuacjach nadzwyczajnego zagrożenia bezpieczeństwa narodu (Polska pod okupacją) lub w sytuacji, gdy uwięzienie skazanego nie jest środkiem wystarczającym do zapewnienia bezpieczeństwa dla społeczeństwa (zwalczanie terroryzmu). Kant w swych rozważaniach odwołuje się do poczucia sprawiedliwości, Beccaria posiłkuje się argumentacją o pragmatyczno-utylitarnym charakterze. Zwolennikiem doktryny markiza był wczesny Robespierre.

Do obejrzenia debaty o karze śmierci z udziałem Hitchensa i Wolniewicza.

14:19, kenjishinoda , Filozofia
Link Dodaj komentarz »