Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
środa, 15 lutego 2012
Dlaczego Sokrates musiał umrzeć?

Śmierc Sokratesa

Ciało nie jest więzieniem duszy, lecz posterunkiem, który nie może zostać opuszczony!

Muszę być posłuszny prawu

Sokrates nie zgadzał się z wyrokiem ateńskich sędziów, ale go akceptował. Do końca chciał pozostać dobrym obywatele, który nie wypowiada posłuszeństwa prawom swojej polis. Sokrates chciał uniknąć losu banity, który będzie musiał ukrywać się w niedostępnych zakątkach helleńskich wysp. Jako ścigany przestępca nie mógłby oddawać się filozoficznym dyskusją i debatować nad zagadnieniami moralnej cnoty, sprawiedliwości i najwyższego dobra.

Czas zostać męczennikiem

Sokrates obawiał się, że otrzymany wyrok śmierci stanie się początkiem większych prześladowań. To właśnie wtedy władcy polis mieli ujawnić swoją wrogość wobec sokratycznych gzów. Filozofia znalazła się w śmiertelnym zagrożeniu. Potrzebowała więc męczenników! Sokrates idąc na śmierć walczy o przyszłe ocalenie filozofii i zostawia swoim uczniom ważne przesłanie. Świat będzie wam wrogi, ale wy wytrwajcie na filozoficznym posterunku. Ja nie ulękłemu się śmierci. Wy nie cofajcie się przed mniejszymi prześladowaniami.

Dobra śmierć Sokratesa

Sokrates, będąc już w podeszłym wieku, obawiał się przykrych konsekwencji nadchodzącego zmierzchu życia. Choroba mogła odebrać mu mowę lub zamroczyć umysł szaleństwem. Filozof nie mógłby wtedy oddawać się uczcie myślenia. Życie pozbawione filozoficznego namysłu, staje się niewartym dalszego przeżywania. Starość i bezsilność, smutni to towarzysze ostatnich chwil życia. Przeto, można na nich nie czekać i odejść nim nadejdą. Skoro nadszedł dogodny moment, to czas odejść. To była dobra śmierć Sokratesa.

Sokrates, ten który nienawidził życia

Nietzsche był przekonany, że Sokrates nienawidził życia. Sokrates „chorzał jeno długo”. Skoro życie jest dokuczliwą chorobą, to śmierć przynosi uzdrowienie. Sokrates bez wahania wypija cykutę i prosi o złożenie koguta jako ofiary dla boga Asklepiosa (był bogiem sztuki lekarskiej). Sokrates dziękuje w ten sposób bogu za uzdrowienie go z choroby. Jednakże, spokój Nietzschego może zakłócić jeden szczegół. Asklepios został ukarany przez bogów Olimpu za wskrzeszanie zmarłych. Może kogut jest zapłatą za przyszłe wskrzeszenie?

To wszystko mniej lub bardziej oficjalne wersje. Zobacz jak było naprawdę!

Uczniowie do końca trwali przy swoim mistrzu, lecz on w ostatnią drogę musiał udać się sam. Poniżej: znakomity utwór – I Stand Alone.

21:52, kenjishinoda , Filozofia
Link Komentarze (1) »
wtorek, 07 lutego 2012
Dziewczyna z tatuażem, która nie igrała z ogniem

Dziewczyna z tatuażem

Niedokończona lewicowa rewolucja

Jak wygląda socjaldemokratyczna Szwecja widziana oczyma Larssona/Finchera? Jest pełna zboczonych zwyrodnialców i prowincjuszy pogardzających sztokholmskimi mieszczuchami, zdominowana przez postnazistowską finansjerę i chrześcijańskich fanatyków(w filmie cytuje się okrutne fragmenty z żydowskiej Księgi Kapłańskiej, ale oskarżenie o religijny fanatyzm pada na katolików). Jak wyglądałaby Polska widziana oczyma autora trylogii Millennium? Z tych wszystkich lewicowych motywów wyróżnia się mroczna wizja wszechmocnych instytucji państwa opiekuńczego. Jednym z najbardziej odrażających bohaterów filmu jest Nils Bjurman, kurator i oprawca Lisbeth Salander, który brutalnie wykorzystuje uprawnienia nadane przez instytucje państwa opiekuńczego. Jednakże, spójność politycznej narracji nie zostaje naruszona. Twórczość Larssona wzywa do dokończenia lewicowej rewolucji. Szwedzkie instytucje państwowe, prawo i kosmopolityczne elity są już przesiąknięte lewicową ideologią, lecz tylko pozornie mamy do czynienia ze społeczeństwem socjaldemokratycznego dobrobytu i dobrostanu. Jeśli przyjrzymy się bliżej żywej tkance szwedzkiego społeczeństwa, to dostrzeżemy, że nawiedzają ją demony prawicowego ekstremizmu. Rewolucja się jeszcze nie skończyła. Trzeba ją zradykalizować.

Larsson vs Houellebecq

Trzeba zgodzić się z tezami głoszącymi, że w seksualnym uniwersum Larssona wszystko jest akceptowane i dozwolone, jeśli nie wiąże się z narzuconą przemocą. Nędzę takiego seksualnego „anything goes” obnaża w swojej twórczości Houellebecq. Autor Cząstek elementarnych zaczyna swoją krytykę współczesnych społeczeństw Zachodu w miejscu, w którym Larsson ją kończy. Ostatnia scena z filmu Finchera zdradza ludzkie pragnienie obdarzania (i bycia obdarzaną) specjalnymi uczuciami wyłącznie jednej osoby. Intymna więź między osobami ma być relacją zwrotną i jednocześnie ma ją cechować wyłączność. W ostatniej scenie widzimy jak Salander pragnie wręczyc Blomkvistowi bardzo drogi prezent. Jednakże, powstrzymuje się gdy dostrzega go w towarzystwie innej kobiety. Podarek trafia do kosza. Nagle okazuje się, że przez moment, rozczarowanej głównej bohaterce, przestaje być wszystko jedno.

Zapomniana dziewczyna z tatuażem na plecach

Z kursu filozofii skandynawskiej zapamiętałem stwierdzenie, że skandynawski feminizm nigdy nie nastawiał się na konfrontację z mężczyznami. Ciężkie warunki życia zmusiły kobiety i mężczyzn do kooperacji na rzecz wspólnego przetrwania. Trylogia Millennium podąża w innym kierunku i stawia na konfrontację. Nie przyjmujmy postawy nowotestamentowego obłudnika, który dostrzega drzazgę w oku bliźniego, a belki w swoim własnym nie zauważa. Świat Zachodu nie jest wolny od przemocy wobec kobiet. W rozerotyzowanym społeczeństwie zacierają się granice seksualnego molestowania. Jednakże, problem nie dotyczy tylko kobiet. Co z przypadkami gwałconych mężczyzn (chodzi głównie o gwałty dokonywane przez mężczyzn na mężczyznach)? Jak wygląda ich sytuacja w społeczeństwie? Sytuacja gwałconych kobiet jest bardzo trudna. Sytuacja gwałconych mężczyzn jest beznadziejna. Sam Larsson, operując w ramach lewicowego paradygmatu odgrzewa stare motywy faszyzmu i chrześcijańskiego fundamentalizmu, pomijając nowe problemy współczesnej Szwecji. Co z dzielnicami Malmö, w których mieszkają imigranci z Bliskiego Wschodu? Czy są to oazy liberalizmu i bastiony obrońców praw kobiet? Może zamiast maglować po raz setny temat chrześcijańskiego patriarchatu (to w Szwecji są jeszcze jacyś ortodoksyjni chrześcijanie?), warto przyjrzeć się przypadkom islamskiego niewolnictwa. Larsson zapomniał o innej dziewczynie z tatuażem na plechach, o której pamiętał Theo van Gogh. To on prawdziwie igrał z ogniem.

Do posłuchania: bardzo dobry utwór – Is Your Love Strong Enough (na dobre rozkręca się od 2.00). Do przeczytania: Hitchens o Larssonie.

Poniżej: intro z udanego filmu Finchera.

16:05, kenjishinoda , Epic Art
Link Dodaj komentarz »