Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
sobota, 21 stycznia 2012
PIPA nie jest już sexy!!!

PIPA SOPA ACTA

To nie będzie wpis o Pippie Middleton.

Precz z ochroną własności intelektualnej!

Pierwszy argument przeciwko restrykcyjnym prawom własności intelektualnej odwołuje się do idei powszechnego i wolnego dostępu do informacji i dóbr niezbędnych do funkcjonowania w społeczeństwie. Ten argument przesiąknięty jest duchem radykalnego egalitaryzmu, który dąży do zniesienia uprzywilejowanej pozycji jakiejkolwiek grupy społecznej. W ramach egalitarnej równości szans, każdy powinien posiadać powszechny dostęp do informacji, dzieł dziedzictwa kulturowego, merytorycznej wiedzy potrzebnej w procesie edukacji, a także niezbędnych narzędzi pracy (systemy operacyjne i podstawowe oprogramowanie komputerowe).

Drugi argument odwołuje się do przeświadczenia, że wiedza, którą się posługujemy podczas pracy intelektualnej, jest własnością całego społeczeństwa. Wiedza jest efektem pracy wielu pokoleń. To społeczeństwo przekazuje nam niezbędną wiedzę, która jest konieczna do wypracowania innowacyjnych wynalazków. Wprowadzając na rynek nowe idee, jedynie dokładamy jedną małą cegiełkę do budowli wytworzonej przez przeszłe pokolenia.

Trzeci argument odwołuje się do wolności słowa. Własność intelektualna ogranicza możliwość nabycia idei (tajemnice handlowe), używania idei (patenty) i ekspresji idei (prawa autorskie). Natomiast w najbardziej radykalny sposób idei restrykcyjnych praw własności intelektualnej sprzeciwiają się myśliciele odwołujący się do marksizmu, którzy w każdej idei prywatnej własności dopatrują się początków społecznej niesprawiedliwości.

Partie piratów, WikiLeaks i wyznawcy kopizmu.

Na swój anarchiczny i niezgodny z prawem sposób ideę wolnego dostępu do informacji i dóbr intelektualnych realizują różnorodne partie piratów i witryna internetowa Wikileaks. Inną drogę wybierają twórcy, którzy dobrowolnie zrzekają się praw do swojego dzieła (w ramach systemu licencjonowania praw autorskich copyleft), jednocześnie pozwalając na swobodne użytkowanie i modyfikowanie swoich wytworów, pod warunkiem, że następny wytwór, który powstanie na bazie ich własnego, będzie dalej udostępniany na tych samych zasadach wolnego dostępu.

Najnowszą inicjatywą przeciwników restrykcyjnych praw ochrony własności intelektualnej była, zakończona sukcesem, próba zarejestrowania w Szwecji nowej wspólnoty religijnej wyznawców kopizmu. Kościół kopizmu (The Missionary Church of Kopimism) opiera swoje wyznanie wiary na czterech dogmatach: 1) cała wiedza należy się wszystkim, 2) dążenie do wiedzy jest święte, 3) cyrkulacja wiedzy jest święta, 4) akt kopiowania jest święty. W takim przypadku policyjna działalność zwalczająca proceder nielegalnej wymiany dóbr intelektualnych, może być postrzegana jako akt prześladowania mniejszości religijnej.

Problem z patentowaniem genów.

Bardzo ważne pole badawcze dla bioetyki otwiera się wraz z upowszechnieniem praktyki wyizolowywania ludzkich genów i zastrzegania ich w urzędach patentowych przez korporacje medyczno-farmaceutyczne. Patentuje się tylko te geny, które zostały wyizolowane z organizmu i poddane obróbce w warunkach laboratoryjnych (np. gen podlega oczyszczeniu, zostaje odłączony od genotypu i połączony z innym DNA). Gen, który chcemy opatentować musi być wynalazkiem, a nie odkryciem. Nie patentuje się obiektów o naturalnym pochodzeniu, lecz tylko te, które zostały stworzone przez człowieka.

Problematyczność patentowania genów nie znika wraz z uznaniem legalności tego procederu. Dana działalność może być legalna, a mimo to nadal wzbudzać zastrzeżenia natury moralnej. Możemy sformułować serię krytycznych pytań. Czy patentowanie genów sprawia, że to co było wspólnym dobrem naturalnym, staje się po opatentowaniu prywatną własnością korporacji medycznych? Czy przemienienie genów w obiekty komercyjne, przyczyni się do ich dewaluacji? Jak komercjalizacja genów wpłynie na szacunek dla ludzkiego ciała?

Warto podkreślić, iż patentowanie genów nie oznacza posiadania istotnego elementu ludzkiego ciała przez prywatne korporacje. Naturalne geny występujące w ludzkim ciele nie mogą zostać opatentowane. Poza tym, patent nie daje pozytywnego prawa do posiadania czegokolwiek. Zapobiega jedynie przed używaniem naszego wynalazku przez innych.

Do przeczytania: Big Government vs the Internet. Poniżej: Glenn Beck wyjaśnia jak PIPA/SOPA/ACTA zniszczą Internet.

14:18, kenjishinoda , Polityka
Link Komentarze (2) »
czwartek, 19 stycznia 2012
Neoconservative Persuasion

Jerzy Waszyngton neokonserwatyzm

Przegląd neokonserwatywnych nowości.

Glenn Beck zaatakował Billa Kristola, wsparł go w tym David Horowitz. Cała ta kłótnia pokazuje, że ekipa z PNAC to skrajni idealiści, którzy wierzą w islamską demokrację. Oprócz tego Beck zaliczył bardzo emocjonalne wystąpienie o 18 miesiącach przed nastaniem Mroku (odwoływał się do Bonhoeffera), Allen West przypominał czym jest Ameryka, Robert Spencer wyjaśniał kim dla muzułmanów są chrześcijanie, a Jedediah Bila jak zwykle zarządziła w programie Red Eye (przy tym satyrycznym show, to nasze Szkło kontaktowe wygląda jak program dla starych pierników).

Do przeczytania: pełne dossier ruchu „oburzonych” i świetnie zapowiadająca się książka How Civilizations Die (and Why Islam is Dying Too). Do obejrzenia: Obama – The Anti-Israel President.

Z innego podwórka.

(1) Bardzo dobre wystąpienia zaliczyli Ziemkiewicz (Myśli nowoczesnego endeka) i Zybertowicz (wykład o strategicznych błędach Pisu). (2) Polscy zwolennicy Alexa Jonesa stworzyli anty-neokonserwatywną stronę. Wśród polecanych stron internetowych znajduje się blog mojego autorstwa. Sparafrazuję nieco klasyka. Czy ktoś tam rozumie po polsku? (3) W Niemczech powstała skrajnie prawicowa kontra dla ruchu oburzonych. Niemieccy Nieśmiertelni odwołują się do ideologii z manifestu Breivika, inspirują się popkulturą i zaliczają pierwsze wiecowe sukcesy.

Poniżej: absolutnie wyśmienite przemówienie Douglasa Murraya, najwybitniejszego europejskiego neokona.