Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
Blog > Komentarze do wpisu
Wywiad - W poszukiwaniu schronienia dla umęczonych nowoczesnością

 198560_1015424190757_4208_n

Czas na kolejny wpis z mojej serii mini wywiadów. Dziś moim gościem jest Maciej Szymkiewicz (Dante) – filozof poszukujący iskier wieczności w tym co skończone i przemijające, uczestnik wielu intelektualnych agonów oraz zapalony bibliofil. Zachęcam także to przeczytania rozmowy mojego gościa z Andrzejem Fiderkiewiczem oraz do zaglądania do najnowszej internetowej przystani dla Duszy Powstańca.

Rozpocznijmy od próby nakreślenia krótkiego podręcznika tradycyjnego życia. Czy tradycjonalista to osoba myśląca i starająca się żyć na sposób prenowożytny w nowoczesnym lub już nawet ponowoczesnym świecie? Jak wygląda świat życia tradycjonalisty? Jakie są jego lektury, codzienna kuchnia, style ubierania, rytuały i misteria?

Kluczowym słowem w tym pytaniu jest „podręcznik”. Człowiek Tradycji żył w pewnych wzorach, które po prostu miał dane. Dziś tak zwany tradycjonalizm to wybór pewnego lifestyle’u. Przy takim zaś wyborze dochodzi czasami do aktów mitologizacji i kreacji. Nie da się na 100% żyć tak jak nasi przodkowie. Rodzimowiercy nie składają ofiar z ludzi, nie słuchamy tylko muzyki dawnej, ale także wykonawców współczesnych. W dawnych czasach nie wszystko było dobre, a dziś nie wszystko jest złe. Osobiście podzielam zdanie tych, którzy jak Gómez i Jünger poszukiwali pewnej wiecznej esencji a nie starali się trzymać sztywno dawnych wzorów.

Czy Tolkien może zostać uznany za idola dla przynajmniej jakiejś części tradycjonalistów? Sądzę, że Tolkien może uchodzić za takiego prenowożytnego bohatera, który jednak potrafił zawładnąć duszami ludzi współczesności. Być może byłby to przejaw tlącej się nostalgii za tym prenowożytnym światem. Nie chcemy już w nim żyć, ale nadal lubimy za nim tęsknić.

Jung wyraził kiedyś przekonanie, że ludzie XX wieku na poziomie psychologicznym nie przyjęli jeszcze całościowo doświadczeń z dawnych wieków, więc zmieniająca się jak kalejdoskop nowoczesność jest dla nich sporym problemem. Tolkien i Inklingowie mieli wyjątkowy dar rozumienia starych opowieści. I to ich rozumienie pozwalało im tworzyć opowieści, które są schronieniem dla zmęczonych nowoczesnością ludzi.

Świat prenowożytny był też światem wojowników. Odbyłeś zasadniczą służbę wojskową. Czy było to dla Ciebie doświadczenie przekształcające w jakiś sposób Twoje dalsze życie. Czy w trakcie Twojej służby zadbano by oprócz kształcenia z zakresu wojskowego rzemiosła, budować także etos wojownika?

Nowoczesna armia, obrazowo to ujmując, potrzebuje zarówno wojowników jak i biurokratów. Ja niestety trafiłem do tej drugiej części. Stąd raczej moja odpowiedź musi być negatywna. Poznałem tę stronę nowoczesnej armii, która nie jest wojownicza i która jak najbardziej jest częścią nowoczesności. A oprócz tego poznałem elementy systemowej niewydolności Polskich Sił Zbrojnych.

W Twojej aktywności internetowej napotykam często powracający motywy wilka. Co wyróżnia wilki spośród innych zwierząt? Dlaczego wilk a nie panda? Samotny wilk czy raczej wataha wilków?

Co dla mnie wyróżnia wilki spośród innych zwierząt? Nie potrafię tego do końca zracjonalizować. Wilk jest takim moim totemem, który pozwala mi dotrzeć do pewnych moich pokładów psyche, a może nawet jeszcze dalej. Zarówno wataha jak i samotny wilk są dla mnie ważne. To po prostu inne aspekty Rzeczywistości. A pandy też lubię. Jak w końcu zagram w World of Warcraft to na pewno wybiorę pandarena.

Na koniec chciałbym zapytać o twoje wspomnienia z okresu studiowania filozofii. Co było obiektem Twoich badań podczas przygotowywania pracy magisterskiej? Być może masz listę zapomnianych filozoficznych dzieł, które warto przypomnieć współczesnym poszukiwaczom mądrości oraz listę przereklamowanych mącicieli w zagubionych głowach?

W czasie pisania pracy magisterskiej zajmowałem się żydowskimi korzeniami chrześcijaństwa. Dziś jestem niezadowolony z tego jak tę pracę napisałem. Zwłaszcza teraz po zapoznaniu się z myślą Erika Petersona napisałbym ją inaczej. Indeksu Ksiąg Zakazanych lub Nakazanych nie chciałbym tworzyć. W czasie studiów zarówno "oświeceni" jak i "prawi" wykładowcy krytykowali postmodernizm. Sam tą krytyką przesiąkłem. Po latach się przekonałem, że ten cały postmodernizm nie był wcale taki bardzo zły. Chociaż jedną radę pozwolę sobie dać. Filozofów polskich traktowało się trochę po macoszemu, choć był odrębny przedmiot poświęcony rodzimym myślicielom. Więc moja rada: czytajcie Zdziechowskiego.

Dedykacja muzyczna dla mojego gościa – Lana Del Rey – Dark Paradise.

poniedziałek, 16 lutego 2015, kenjishinoda

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: