Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
Blog > Komentarze do wpisu
Czy tylko Bóg wybacza?

Film Refna, choć estetycznie znakomity, znalazł się pod ostrzałem wielu frustrackich bluzgów, których naczelnym zarzutem było oskarżenie o bełkotliwość i pseudointelektualizm fabuły. Czy da się ocalić jego intelektualne przesłanie?

Słońce Zachodu zachodzi na Wschodzie

Rzadko dostrzega się, że film zawiera subtelną konfrontację Zachodu i Wschodu. Zachodni przybysze nie są przedstawieni  jako wszechmocni kolonizatorzy lub podróżnicy niosący światło cywilizacji. Z jednej strony są poranionymi sierotami, których relacje rodzinne i społeczne są poważnie zaburzone. Stąd wyraźna obecność w filmie freudowskich motywów kazirodztwa, kompleksu Edypa, fantazji o powrocie do matczynego łona. W tym przypadku Daleki Wschód miałby być spokojną przystanią, w której łagodzić można cywilizacyjne choroby Zachodu. Z drugiej strony przybysze z Zachodu jawią się jako wyjęci spod prawa wykolejeńcy, dla których Wschód ma stać się miejscem schronienia przed wyrokami sprawiedliwości.

W podobnie dualistyczny sposób ukazany jest także świat Dalekiego Wschodu. Gdy w pierwszych scenach filmu, brat Goslinga deklaruje chęć spotkania się z diabłem, to oznacza to konfrontację z przesłoniętym półmrokiem światem powszechnej prostytucji dziecięcej i wszechobecnej przemocy. Oniryczne światła filmu odkrywają to oblicze skrywane za słońcem oficjalnych broszur turystycznych. Jednakże świat azjatyckiego Wschodu jawi się także jako ostatnia ostoja szlachetnych cnót i rycerskiego etosu, którego ucieleśnieniem jest policjant Chang. Kto wygrywa w tej konfrontacji? Nieoczekiwanie okazuje się, że poobijani ludzie Zachodu są nadal wystarczająco silni, by zdominować przeciętnych mieszkańców przemykających ciemnymi ulicami miast. Natomiast w konfrontacji z obrońcami starych cnót, ludzie Zachodu zostają totalnie zgniecieni, co pokazuje walka Changa i Goslinga.

Duchowość w świecie bez Boga

Tytuł filmu wydaje się być zwodniczy, gdyż jego uniwersum jest światem wyraźnie obywającym się bez Boga. Bezpośrednie motywy religijne pojawiają się tylko na marginesach filmu, w skromnych aluzjach i podtekstach. Przy odrobinie wysiłku można jednak przedstawionym wydarzeniom nadać interpretację religijną i zrekonstruować filmową duchowość. Kwestią sporną pozostaje to: czy interpretować film w kategoriach religii chrześcijańskiej czy też kultów dalekowschodnich? Podążę drogą chrześcijańską, gdyż jest mi lepiej znana.

W pierwszej kolejności należy podkreślić, że w filmie nie pojawia się Bóg. Nie jest nim inspektor Chang, który posiada wyjątkowe zdolności i jest nietykalny. Jest on raczej jedynie wyjątkowym reprezentantem dobra i sprawiedliwości, który jednakże cały czas kieruje się logiką spłaty długów (oko za oko), dlatego słusznie jest nazywany Aniołem Zemsty. Chang nie jest Bogiem, ponieważ nigdy tak naprawdę nie wybacza.

Zagadkowymi momentami filmu są dziwne koncerty karaoke, które  pojawiają się po brutalnych aktach ustanawiania sprawiedliwości na tym świecie. W tym aspekcie film w jakimś stopniu wydaje się naśladować antyczną tragedię, w której przemocy ma towarzyszyć katartyczne uspokojenie i rozładowanie negatywnych emocji. Tu także przejawia się typowa dla dalekowschodnich religii logika równowagi, w myśl której zła karma (brutalne akty sprawiedliwości) musi zostać zbalansowana przez dobrą karmę (sielankowe piosenki o miłości). Koncerty karaoke są więc rytuałami oczyszczenia.

Przebaczenie a logika pojednania

Film kończy scena, której możemy przypisać znaczenie ewangeliczne. Obserwujemy w niej Goslinga, jako skruszonego grzesznika, który pokornie wystawia ręce, by mu je docięto. Jeśli twoje ręce są źródłem grzechu, odetnij je. Lepiej byś ułomnym wkroczył do Królestwa niebieskiego, niż byś miał sprawnym zmierzać ku zatraceniu. W tej scenie wyraźnie widać, że cały film przesiąknięty jest „logiką pojednania”. Wyznanie winy, skrucha, rekompensata i pojednanie. Oto logika spłaty długu, którą rządzi się „ten świat”, o którym wspominał św. Paweł.

Natomiast Królestwo boże rządzi się szaloną logiką i głosi radykalizm ewangelicznego przebaczenia. Przebaczenie jest darem, który powinien być udzielany tym, którzy nie odczuwają skruchy i tkwią przy złu. Zdrowy nie potrzebuje bowiem lekarstwa, które najbardziej potrzebne jest temu, który pogrążony jest w chorobie grzechu. W takim przypadku przebaczenie staje się pozytywna prowokacją, nadmiarem i ekscesem dobra, który ma przywieść do Boga i sprawić, że w człowieku dokona się metanoia (tu rozumiana jako przemiana serca, a nie Platońskie zwrócenie się ku słońcu prawdy). Zaprawdę, tylko Bóg prawdziwie wybacza!

Do obejrzenia: kolejna ciekawa interpretacja filmu. Do posłuchania: utwór – Wanna fight. Poniżej: starcie Wschodu i Zachodu.

piątek, 08 sierpnia 2014, kenjishinoda

Polecane wpisy

  • Diaz - Mrok musi poprzedzić apokalipsę.

    Dziś Oni, jutro My Film Diaz opowiada o brutalnym szturmie włoskiej policji na szkołę, w której przebywali przeciwnicy szczytu G8 w Genui. Twórcy filmu ogranic

  • Lana Del Rey jest Carlem Schmittem popkultury

    Cola Tylko Carl Schmitt znał wagę pierwszych zdań, które rozpoczynają literackie dzieła. Jego otwierające zdania mają potężna moc, niczym pioruny wdzierają się

  • Samsara - świątynie i kluby go-go

    Samsara podąża szlakami wytyczonymi przez takie filmy jak Baraka lub Naqoyqatsi . Jest to epicka opowieść o nieprzerwanej podróży poprzez pustkowia natury, św

TrackBack
TrackBack URL wpisu: