Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
Blog > Komentarze do wpisu
Boskie inferno

Zstąpienie do piekieł

Kilka przeróżnych refleksji teologicznych

Tajemnice Męki Pańskiej

W moim genewskim referacie przekonywałem, że przerażający krzyk Jezusa: Boże mój, czemuś mnie opuścił, był następstwem przejścia Jezusa poprzez radykalne doświadczenie duchowej pustki, którą św. Jan od Krzyża określił mianem „ciemnej nocy wiary”. Tego zwątpienia w opiekuńczą obecność Boga doznała także błogosławiona Matka Teresa z Kalkuty, która w ten sposób otrzymała duchowy stygmat. Jednakże tajemnicę krzyku Jezusa można jeszcze powiązać z faktem przyjęcia przez Chrystusa grzechów całej ludzkości. Jezus sam nie zgrzeszył, ale sam na sobie doświadczył ciężaru i spustoszenia wywoływanego w duszy przez grzech. Zło związane z grzechem wykopuje przepaść, która oddziela człowieka od Boga. Ta żelazna kurtyna sprawia, że przestajemy doświadczać łaski Boga. Dlatego Jezus przygnieciony brzemieniem ludzkich grzechów, czuje się opuszczony przez swego Ojca. Jezus doświadczył zła grzechu, więc i to doświadczenie ludzkiej natury nie było Mu obce.

Zstąpienie do piekieł

Jeśli Jezus umierał obciążony grzechami całej ludzkości, to jedynym miejscem, do którego mógł się udać po śmierci było piekło. Na tym właśnie polega tajemnica Wielkiej Soboty. Zstąpienie do piekła jest ostatnim upokorzeniem Jezusa, ostatecznym policzkiem przyjmowanym w imieniu ludzkości. Zaprawdę, był taki czas, w którym sam Bóg cierpiał w piekle i nie odmówił sobie także tego uniżenia. Dopiero zmartwychwstanie trzeciego dnia jest triumfem nad złem, śmiercią i wyjściem z piekła.

Nadzieja powszechnego zbawienia?

Wizja Chrystusa otwierającego bramy piekła pobudzała teologów do snucia nadziei na powszechność zbawienia. Skoro Jezus mógł opuścić piekło, to być może jest nadzieja dla reszty cierpiących. W ten sposób docieramy do starej kontrowersji związanej z ideą „pustego piekła”, którą to można wrazić w przynajmniej dwóch wariantach. Pierwsza wersja jest skrajnie liberalna i neguje istnienie piekła jako takiego, głosząc absolutny prymat boskiego miłosierdzia nad sprawiedliwością. W ten sposób po śmierci wszyscy, z automatu, lądują na niebiańskich salonach. W mniej liberalnej wersji piekło jest miejscem oczyszczenia duszy poprzez ogień. Sprawiedliwość wymaga odpokutowania win w piekle, ale miłosierdzie nie pozwala na wieczne potępienie. W takim przypadku czyściec staje się zbyteczny, a sam szatan jako ostatni opuszcza piekło, gasząc w nim światło. Od tej chwili piekło jest już tylko pustką.

sobota, 03 maja 2014, kenjishinoda

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Sebastian Juchnowski, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/10/04 23:01:53
"Od tej chwili piekło jest już tylko pustką" - Pojawiają się stare pytania i koncepcje. Czy zło jest substancjalne czy tylko brakiem Dobra a więc niebytem lub ku niebytowi drogą.