Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
Blog > Komentarze do wpisu
Noc, w której wszystkie potwory zrodziła natura

Ilithyia Spartakus

Camille Pagila wkracza do Polski

Gratuluję refleksu konserwatystom, którzy dopiero teraz odkryli idee głoszone przez Camille Pagila’e, choć jej bardzo interesująca książka Seksualne persony jest już dostępna na rynku polskim od 2006 roku. Każdy neokon powinien czym prędzej przeczytać pierwszy rozdział tej ksiązki zatytułowany: Seks i bunt, czyli natura i sztuka. Jest tam pełno prowokacyjnych tez, które dla feministycznego establishmentu bez wątpienia brzmią niczym totalne herezje. Nie będę teraz rekonstruował tych tez, ale w zamian spróbuję spojrzeć na popularny serial o Spartakusie poprzez pryzmat idei głoszonych przez Pagila’e. Dodatkowo polecam do zapoznania materiały z serii Camille Pagila demoluje: Baracka Obamę, Lady Gagę, Christophera Hitchensa, demoluje wszystkich i bije pokłony przed Zemstą Sithów.

Wszystko co w Zachodzie jest zachwycające, wywodzi się ze sprzeciwu wobec natury

Wróćmy na moment do sceny z filmu Gladiator, w której Marek Aureliusz zadaje Maksimusowi pytanie: dlaczego nadal chce walczyć dla Rzymu? Generał odpowiada, że widział wiele obcych ziem, które są mroczne i barbarzyńskie, a Rzym jest światłem! Czyli usprawiedliwieniem dla imperialnej polityki Pax Romana jest misja niesienia oświecenia i cywilizacji. Sztuczne struktury cywilizacji mają pełnić funkcję obronnej twierdzy przed potęgą brutalnej, barbarzyńskiej i irracjonalnej natury. Wbrew fantazjom Rousseau, nie ma powrotu do natury bez powrotu do przemocy. Na końcu drogi wytyczonej przez francuskiego filozofa jest zawsze Markiz de Sade. Wolność daje zdystansowanie i poskromienie natury, a nie nurzanie się w jej chtonicznych otchłaniach.

Czy jednak Rzym był cywilizacyjnym schronieniem przed inwazją barbarzyńskiej natury? Nie taki Rzym oglądamy w serialowym hicie o losach Spartakusa. Rzymski świat, widziany przez pryzmat tego serialu, jest jedną wielką orgią połączoną z barbarzyńskim upuszczaniem krwi. Dionizos zawsze wypełza z nor ziemi i stara się strącić Apolla w bagna natury. Seks jest czystą i nieokiełznaną naturą, która otwiera drogę ku ekscesom przemocy. Gdy Rzym dokonał filozoficznego przejścia od epikureizmu do hedonizmu, przypieczętował los cywilizacji przybijanej do krzyża ciała. Cywilizacji, której nie ocaliła już nawet chrześcijańska sublimacja seksualności.

Ilithyia – kocham i nienawidzę

Ilithyia jest potęgą natury zaklętą w jej kobiecej cielesności. Jest niczym freudowska modliszka żyjąca w świecie, w którym siły Erosa i Tanatosa są ze sobą ściśle powiązane. Jest rzymską kobietą fatalną, w której pulsuje niszczycielska siła natury. Mężczyźni chcą ja mieć w swoich ramionach i jednocześnie widzieć jej butwiejącego trupa pozostawionego na pastwę dzikiej zwierzyny. Chcą dla niej śmierci, ale nie mogą jej zadać. Nie potrafią pokonać potęgi daimonicznej natury wyziewającej z jej pięknego spojrzenia. Ich miecz jest bezradny. Dlatego śmierć musi jej zadać najlepsza przyjaciółka, która w makabrycznym rytuale wyrzyna jej dziecko z łona i na oczach konającej rodzicielki, rzuca się z dzieckiem w przepaść, trzymając je w czułym uścisku. Dwie matki natury, jedna śmierć. Pamiętajmy, że boginie płodności przybierały często złowrogie oblicze, tak jak hinduska bogini Kali (obwieszona wieńcem czaszek), która jest dawczynią życia i jednocześnie jego niszczycielką. Tej niezgłębionej potędze natury, wojnę wypowiedzieli słudzy Apolla, którzy sięgając nieba tworzyli cywilizację.

Poniżej: Ilithyia i zaklęta w niej noc natury.

czwartek, 23 stycznia 2014, kenjishinoda

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: