Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
Blog > Komentarze do wpisu
Metafizyka katastrofy. Od Świtonia do Nietzschego.

Metafizyka smoleńska, żałoba

Człowiek jest istotą poszukującą sensu. Nie mogą nikogo dziwić próby nadania sensu katastrofie smoleńskiej. Jednakże, także w tym przypadku nie unikniemy oscylacji pomiędzy wielością metafizyczno-religijnych interpretacji tej tragedii.

Mea Culpa

Katastrofa smoleńska była przejawem słusznego gniewu Boga. Była karą za grzechy. Nie była karą za grzechy narodu, lecz samego Prezydenta, który dopuścił się zdrady narodowej. Podpisując Traktat Lizboński, sprzedając polską niepodległość, wystawił się na karzącą interwencję ręki Boga. Taką interpretację zaprezentował Kazimierz Świtoń. Wcześniej, niczym Wernyhora, śmierć Prezydenta za jego występki przeciwko narodowi prorokował Bartłomiej Kurzeja.

Niezgłębiony wyrok

Tragedia smoleńska miała charakter ofiarniczy. Najlepsi z polskiego rodu zostali złożeni w ofierze na ołtarzu historii. Z tej ofiary, która jest przesiąknięta krwią męczeństwa, zrodzi się nowe życie. W chwili największego niebezpieczeństwa, rodzi się szansa ocalenia. Choć niezgłębione są wyroki Opatrzności i niedostępne ludzkiemu poznaniu, to kroczyć możemy bez lęku, wiedzieni drogami Sprawiedliwości.

Gnostycka konfrontacja

Katastrofa była przejawem odwiecznej walki dwóch równorzędnych bogów. Kolejnym epizodem w ich kosmicznej batalii. Jeden uderza bolszewicką rewolucją. Drugi odpowiada cudem nad Wisłą. Jeden wznieca pożogę ludobójczych wojen i jest demonicznym aniołem zniewolenia. Drugi odpowiada porywem międzyludzkiej solidarności, siłą bezsilnych i zło dobrem zwycięża. Jeden katyński las ciągle przystraja nowymi krzyżami. Drugi odpowiada…………..

Przemiana serca

Katastrofa musi stać się „wydarzeniem przekształcającym”. To moment graniczny, a po jego przekroczeniu nic nie może być takie jak wcześniej. Takie wydarzenie graniczne staje się zobowiązaniem do dokonania metanoi, przemiany serca. Wezwanie do przemiany życia staje się też wezwaniem do zajęcia pozycji mesjańskiej. To żyjący muszą stać się wyczekiwanymi przez zmarłych mesjańskimi wybawicielami. To oni muszą wydobyć ich z zapomnienia, zaświadczyć o ich istnieniu oraz dochować zobowiązania czuwania przy ich ciałach.

…… a gwiazdy tańczą dalej

Nietzscheańska interpretacja nie stroni od radykalizmu. Katastrofa jest wynikiem zderzenia chaotycznych, niezdeterminowanych sił kosmicznych. Katastrofy się wydarzają, tak po prostu. Ludzie są jedynie prostymi istotami, które żyją na pewnej małej planecie, gdzieś w zakątkach wszechświata. Cały czas wykrzykują wynalezione przez siebie piękne słowa, takie jak Dobro, Prawda lub Sens. Jednakże, ich planeta musi kiedyś zginąć w otchłani kosmosu. Taka jest naturalna kolej rzeczy. Wszechświat nie zatrzyma się nawet na moment. Nadal będzie trwał dionizyjski taniec gwiazd.

piątek, 13 kwietnia 2012, kenjishinoda

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/04/16 09:14:57
Każda z wyżej wymienionych teorii jest wręcz śmieszna. Nie rozumiem dlaczego ludzie prześcigają się w wyrażaniu tego typu opinii, nie rozumiem, dlaczego media to publikują i co więcej nie rozumiem dlaczego społeczeństwo wierzy w to wszytko i się z tym identyfikuje ...