Neocons Revolution - Straussian Pride - Decadence Catholicism - Playstation Forever
Blog > Komentarze do wpisu
Dlaczego Sokrates musiał umrzeć?

Śmierc Sokratesa

Ciało nie jest więzieniem duszy, lecz posterunkiem, który nie może zostać opuszczony!

Muszę być posłuszny prawu

Sokrates nie zgadzał się z wyrokiem ateńskich sędziów, ale go akceptował. Do końca chciał pozostać dobrym obywatele, który nie wypowiada posłuszeństwa prawom swojej polis. Sokrates chciał uniknąć losu banity, który będzie musiał ukrywać się w niedostępnych zakątkach helleńskich wysp. Jako ścigany przestępca nie mógłby oddawać się filozoficznym dyskusją i debatować nad zagadnieniami moralnej cnoty, sprawiedliwości i najwyższego dobra.

Czas zostać męczennikiem

Sokrates obawiał się, że otrzymany wyrok śmierci stanie się początkiem większych prześladowań. To właśnie wtedy władcy polis mieli ujawnić swoją wrogość wobec sokratycznych gzów. Filozofia znalazła się w śmiertelnym zagrożeniu. Potrzebowała więc męczenników! Sokrates idąc na śmierć walczy o przyszłe ocalenie filozofii i zostawia swoim uczniom ważne przesłanie. Świat będzie wam wrogi, ale wy wytrwajcie na filozoficznym posterunku. Ja nie ulękłemu się śmierci. Wy nie cofajcie się przed mniejszymi prześladowaniami.

Dobra śmierć Sokratesa

Sokrates, będąc już w podeszłym wieku, obawiał się przykrych konsekwencji nadchodzącego zmierzchu życia. Choroba mogła odebrać mu mowę lub zamroczyć umysł szaleństwem. Filozof nie mógłby wtedy oddawać się uczcie myślenia. Życie pozbawione filozoficznego namysłu, staje się niewartym dalszego przeżywania. Starość i bezsilność, smutni to towarzysze ostatnich chwil życia. Przeto, można na nich nie czekać i odejść nim nadejdą. Skoro nadszedł dogodny moment, to czas odejść. To była dobra śmierć Sokratesa.

Sokrates, ten który nienawidził życia

Nietzsche był przekonany, że Sokrates nienawidził życia. Sokrates „chorzał jeno długo”. Skoro życie jest dokuczliwą chorobą, to śmierć przynosi uzdrowienie. Sokrates bez wahania wypija cykutę i prosi o złożenie koguta jako ofiary dla boga Asklepiosa (był bogiem sztuki lekarskiej). Sokrates dziękuje w ten sposób bogu za uzdrowienie go z choroby. Jednakże, spokój Nietzschego może zakłócić jeden szczegół. Asklepios został ukarany przez bogów Olimpu za wskrzeszanie zmarłych. Może kogut jest zapłatą za przyszłe wskrzeszenie?

To wszystko mniej lub bardziej oficjalne wersje. Zobacz jak było naprawdę!

Uczniowie do końca trwali przy swoim mistrzu, lecz on w ostatnią drogę musiał udać się sam. Poniżej: znakomity utwór – I Stand Alone.

środa, 15 lutego 2012, kenjishinoda

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: , acoj120.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/15 22:24:03
O prawach, z prawami mozna dyskutować. Z tłumem nie, gdyż rządzi nimi instynkt stadny. Sokratesa zabili ci, którym na rękę była ochlokracja.